poniedziałek, 16 lipca 2012

Kgotboda Namja (Boys Before/Over Flowers)

Koreańska wersja Hana Yori Dango, zapraszam do czytania :)

Fabułą niby się trochę różni od japońskiej wersji, ale sens jest nadal ten sam, więc nie będę tego pisać po raz kolejny :)

Bohaterowie

Nie będę wymieniać i opisywać wszystkich bohaterów, bo w większości zrobiłam to już w poprzednich postach. Porównam ich tylko z japońskimi wcieleniami ;)

Geum Jan Di ~ Makino Tsukushi
A ja myślałam, że Makino jest irytująca, przy Jan Di to pikuś :P Ale jako, że to główna bohaterka, to chociaż trochę ją lubię ;P


Gra ją Koo Hye Sun.


Chu Ga Eul ~ Matsuoka Yuki
A tutaj miła zmiana. Przede wszystkim aktorka jest ładniejsza (przynajmniej moim zdaniem) chociaż Nishiharze Aki też niczego nie brakowało.


Gra ją Kim So Eun.


Goo Joon Hee ~ Domyoji Tsubaki
Bez zmian, kocham siostrę *o*


Gra ją Kim Hyun Joo.


Min Seo Hyun ~ Todo Shizuka
A tej to się, moim zdaniem, trochę zbrzydło ;)


Gra ją Han Chae Young.


Oh Min Ji ~ Sanjou Sakurako


Gra ją Lee Si Young. 


Ha Jae Kyung ~ Okawahara Shigeru
Chyba bardziej lubiłam jej japońskie wcielenie :)


Gra ją Lee Min Jung.



Laseczki 
Tym razem pamiętam ich pseudonimy: Ginger, Sunny, Miranda. Niestety dalej ich nie rozróżniam, ale kocham jak mówią po angielsku, mają taki fajny akcent ;P

Podobają mi się buty na obcasie w zestawieniu z zakolanówkami, ale podkolanówki w różowe serduszka to chyba dla mnie za dużo XD

F4

Goo Joon Pyo ~ Domyoji Tsukasa
Brakuje mi u niego tej głupkowatości Tsukasy :P 

Taki ładny aktor, a tak dziwnie wygląda z tymi kręconymi włosami. 

Gra go Lee Min Ho. 


Joon Ji Hoo ~ Hanazawa Rui 
Jeszcze bardziej przytrzymany (nie myślałam, że to możliwe XD)

Ale za to ładny *o*

Gra go Kim Hyun Joong.


So Yi Jung ~ Nishikado Soujiro
Równie fajny i nawet przystojniejszy :)


Gra go Kim Bum.
*o*

Song Woo Bin ~ Mimasaka Akira 
Też przystojniejszy ;P


Gra go Kim Joon. 


Lee Min Ha / Min Jae Ha ~ Oribe Junpei
Ja tam wole japonskiego, zwłaszcza za względu na aktora ;)


Gra go Jung Ui Chul. 


Co myślę o dramie?

Hm... Zdecydowanie wolę japońską wersję, ale od razu zaznaczam, że może być to spowodowane tym, że najpierw obejrzałam Hana Yori Dango. Myślę, że gdyby było odwrotnie i Kgotboda Namja obejrzałabym jako pierwsze, to prawdopodobnie wolałabym koreańską.

Jak już pisałam wyżej niektórzy aktorzy są ładniejsi, inni nie. Niektóre akcje są romantyczniejsze, a inne mniej śmieszne, bo zdecydowanie Boys Over Flowers stawia bardziej na romans niż na komedię.

Swoją drogą uwielbiam jak Koreańczycy czytają F4, wychodzi takie śmieszne "ep por" XD

Oczywiście są sceny, które po prostu muszę wam przedstawić:
  • Ji Hoo i jego kulinarne początki 
Na początku miał straszną fryzurę, ale na szczęście później się to zmieniło ;)
  • Jan Di i jej kop z pół obrotu, niczym Chuck Norris 
Ja się pytam: gdzie się podział epicki prawy sierpowy Makino? 
  • ucieczka Jan Di przed zbirami (zgadnijcie czyimi) :P
  • reżyser chyba myślał tak samo jak ja, bo wreszcie powstałą para Ga Eul x Yi Jung (czekałam na tą parę cała japońską wersję ;P) chociaż, jak dla mnie, mogli jeszcze bardziej rozwinąć ich watek 
Przepraszam za spojler, ale musiałam :P
  • i znowu jabłka :P
Kliknij zdjęcie, żeby powiększyć.
  • fanserwis *o*
Niestety nie wyłapałam w wykonaniu Yi Jung'a :(
  • no i oczywiście mój ukochany wątek romantyczny między głównymi bohaterami :D
  • i jak się pewnie domyślacie, jest tego o wiele więcej (w końcu drama ma 25 odcinków i 4 dodatkowe, trwające po 5min), ale nie będę już spojlerować ;)
Nie chcę, żeby ktoś odniósł błędne wrażenie, że drama mi się nie podobała. Wręcz przeciwnie bardzo mi się podobała, ale po prostu wolę japońską.

Oceniam dramę na 8/10, głownie za stworzenie mojej ulubionej pary :P

Dramę można obejrzeć po polsku na love-drama.pl

PS. Więcej zdjęć, jak zwykle, na facebook'u.

To by było na tyle jeśli chodzi o dramy na podstawie mangi Hana Yori Dango. Wiem, ze jest jeszcze jedna japońska wersja i chińska i chyba ze dwie tajwańskie, ale nie oglądałam ich, a nie chcę się wymądrzać na temat, o którym nic nie wiem :)

Oglądaliście ta dramę? Podobała się wam? A może zgadzacie się z moim zdaniem i wolicie japońską wersję?

18 komentarzy:

  1. jej, nawet nie wiedziałam, że jest koreańska wersja Hana Yori Dango :D uuu, szykuje się seans! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłą niespodzianką jest coś takiego odkryć ;)
      Ja oglądałam zaraz po japońskiej wersji.

      Usuń
  2. Kgotboda Namja to jedna z pierwszych dram, które obejrzałam. Strasznie mi się podobała, tylko jakoś nie mogłam się przekonać do Goo Joon Pyo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja własnie też. W Hana Yori Dango kochałam Tsukasę za to, że był traki głupkowaty i kochany, a Joon Pyo był takim sztywniakiem... ;)

      Usuń
  3. Osobiście wolę wersję po koreańsku. Kiedyś myślałam, że japoński brzmi pięknie, dopuki nie odkryłam koreańskiego xD piekielnie trudny język ale słucha się go jak muzyki na dobranoc.
    So Yi Jung jest boski :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się bardzo podobają oba języki, a koreański jest podobno łatwiejszy w zapisie :)
      Też go kocham *o*

      Usuń
  4. KOcham ta dramę!
    Mogłabym ją oglądać bez końca he he
    szkoda, ze tak szybko się skończyła;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie za szybko ;)
      Oglądałam pod rząd Hana Yori Dango, a później to i nadal miałam niedosyt :P

      Usuń
  5. Ah, kocham obie wersje pamietam ze japonska wersje ogladalam chyba 3 dni, i schodzilam z kompa jedynie na obiad. Wciagnela mnie na maxa ♥ ale to wlasnie kocham.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię obie ^^ I też się tak wciągnęłam :P

      Usuń
    2. Ta drama jest kochana <3 ale nie umiem wybrać czy bardziej mi się podoba japońska czy koreańska ;)

      Usuń
  6. Ja obejrzałam najpierw KN, a później dopiero HYD i bardziej podobała mi się Kn, ale tak jak aktorka tego blogu uważam, że jest to spowodowane, że najpierw oglądałam KN...
    Jak dla mnie najlepsza jest wersja koreańska, no i ci aktorzy, cud miód i malinki. Nikt tak mi się nie podobał :)
    A mój gust jest wybredny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubiłam wszystkich aktorów, chociaż najmniej do gustu przypadła mi główna bohaterka ;)

      Usuń
  7. Bardziej odpowiadała mi wersja japońska, choć ta też nie jest zła :)
    Było tu wiele scen, których moim zdaniem zabrakło w Hana Yori Dango. Np. relacje Geum Jan Di z Joon Ji Hoo. Poza tym ścieżka dźwiękowa nie przypadła mi do gustu. Na HYD wyłam jak bóbr nie tylko przez sceny ale też i przez podkład muzyczny.
    Ale uwielbiam Lee Min-Ho więc obejrzałam i nie żałuję. Szło się z czego pośmiać, ale brakowało mi głupoty Tsukasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam podobnie jak Ty ^^
      O tak Lee Min Ho jest świetny, ale jednak japoński Tsukasa (mimo że brzydszy) to lepiej się spisał ;)

      Usuń
  8. Drama po prostu azzazaa Kim Bum jest jednym z moich ulubionych aktorów i genialnie tu zagrał, w większości wolałam wątek z GaEul i YiJungiem ale doobra XD
    ja tam nie lubiłam głównego bohatera (?) znaczy pod koniec sie do niego przekonałam :(
    kibicowałam JiHoo i JanDi i do ostatniego odcinka miałam nadzieje, że jednak coś tam zakręcą xD
    poza tym niestety nie mogłam oglądnąć japońskiej a szkoda :(

    zapraszam do mnie
    http://brazoweoczyazja.blogspot.com/
    dopiero zaczynamy, tu również wyżej wymieniona drama :D + 141480 spojlerów ^.^

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy ktoś może ma linki by obejrzeć tą dramę :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podałam na końcu posta
      http://love-drama.pl/category/seriale/koreanskie/kgotboda-namja/

      Usuń