czwartek, 2 sierpnia 2012

Jdramy pod lupą: dramaty

Kolejny post, a raczej kilka wolnych spostrzeżeń i zdjęcia :P z serii "Jdramy pod lupa", tym razem tematem będą japońskie dramaty.

Japońskie dramaty - super smutne, przekazujące prawdę o życiu itp., wyciskacze łez (przynajmniej w moim wypadku :P)

Jak dla mnie Japończycy są absolutnymi mistrzami w robieniu dramatów (*o*) Naprawdę! Wystarczy, że przypomnę sobie jakąś scenę z niektórych i już chce mi się ryczeć :P

Mimo, że tak je kocham, to wiem, że nie powinnam ich oglądać, bo wiem jak to się skończy...
Kilka dni będę chodzić w podłym i smutnym nastroju...

Ale koniec gadaniny o mnie ;) To co zauważyłam w japońskich dramatach i chciałam opisać w tym poście, to to, że możemy je podzielić na trzy umowne grupy, mianowicie:

Dramaty o chorobie 
Najczęściej tą chorobą jest rak i, nie zawsze, ale bardzo często, dotyka on głównej bohaterki.
Drama opisuje zmagania chorej/chorego i jej/jego rodziny ze straszną chorobą i innymi przeciwnościami losu. Niestety takie dramy lubią bardzo źle się kończy :(

Dear Friends 

1 Litre no Namida
Mój zdecydowany numer jeden w dramatach o chorobie, od samego patrzenia na plakat robi mi się smutno  :(

Koizora

Dramaty szkolne
I znów wracamy do tematu dram szkolnych, ale cóż począć, one są po prostu wszechobecne.
Ten typ najczęściej, ale nie zawsze, opowiada o prześladowaniu w szkole.

IS - Otoko Demo Onna Demo Nai Sei

Kingyo Club

LIFE

Pozostałe
Tutaj już nie ma utartego schematu, ten typ może być o dosłownie wszystkim ;) Ale jest ich znacznie mniej niż dram z pozostałych dwóch typów.

Beck  
Wiem, że tutaj tez występował motyw szkolny, ale drama skupiała się na czymś innym, więc postanowiłam przyporządkować ją do tego typu.

Solanin

To wszystko, jeśli chodzi o moje spostrzeżenie dotyczące japońskich dramatów.
Reasumując, z jednej strony je kocham, a z drugiej nienawidzę, bo są smutne i często źle się kończą (^_^)

Mam nadzieję, że post się podobał, już niedługo kolejne z tej serii :)

Oglądacie japońskie dramaty? Co o nich myślicie? Znacie jakieś ciekawe, których nie wymieniłam powyżej? Napiszcie mi w komentarzu! 

6 komentarzy:

  1. Na Dear Friends się popłakałam ;3. ale ciiii

    Co do innych dram..Hana Yori Dango jest warta obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też!! :P
      Oglądałam Hana Yori Dango, nawet robiłam o nim posta (^_~)

      Usuń
    2. Wiem. ale to też się w sumie do tej kategorii zalicza^^ tak pomyślałam :P

      Usuń
    3. No niby tak, tam też były elementy dramatu :)

      Usuń
  2. szczerze to nigdy nie oglądałam ani jednej dramy! Wszyscy naokoło piszą,że je oglądają,dlatego muszę też obejrzeć.zacznę od you're beautiful,bo ona jest chyba bardzo popularna :) o,a ile odcinków ma koizora? Fajne to? ^^
    to-co-zakazane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You're beautiful to naprawdę dobry wybór (to była moja pierwsza koreańska drama ^,^)
      Koizora ma 6 odcinków i tak jest fajna, ale jak dla mnie troszkę przesadzili z tym dramatem, mogli zrobić lepsze zakończenie ;P

      Usuń