sobota, 1 września 2012

Japoński system edukacyjny

Dawno nie pisałam, ale niestety zbliża się rok szkolny i musiałam zrobić parę rzeczy, których nie robiłam przez całe wakacje :( I właśnie w związku z tym zbliżającym się rokiem szkolnym postanowiłam napisać kilka postów o szkole i wszystkim co z nią związane w Japonii i Korei, zaczynając od tego posta, w którym zamierzam przybliżyć wam japoński i z grubsza także koreański system edukacyjny ^^


Większość japońskich szkół jest koedukacyjnych, a system nauczania jest pięcioetapowy:
  • przedszkole ~ 3 - 6 lat (pobyt trwa od roku do 3 lat),
  • szkoła podstawowa ~ 6 - 12 lat (nauka trwa 6 lat),
  • szkoła średnia niższego stopnia (takie nasze gimnazjum) ~ 12 - 15 lat (nauka trwa 3 lata),
  • szkoła średnia wyższego stopnia ~ 15 - 18 lat (nauka trwa 3 lata),
  • uniwersytet (nauka trwa 4 lata), szkoły półwyższe (2 - 3 lat) ~ od 18 lat w górę.

Około 3/4 uczniów szkół średnich wyższego stopnia uczęszcza do szkół średnich ogólnokształcących, a pozostali są w specjalistycznych średnich szkołach zawodowych. Około 45% absolwentów szkół średnich kontynuuję swoją naukę w college'u lub na uniwersytecie, niektórzy wybierają college niższego stopnia lub college techniczny. W Japonii istnieją także specjalne szkoły dla niewidomych, niesłyszących, upośledzonych, wyższe szkoły techniczne i wiele innych. Poza państwowymi szkołami, naukę na wszystkich stopniach oferują także szkoły prywatne (w szczególności na stopniu przedszkolnym i uniwersyteckim). Każda szkoła opracowuje swój własny system nauczania w oparciu o Ramowy program nauczania opracowany przez Ministerstwo Edukacji. 

Przyjęcia do prawie wszystkich szkół średnich niższego i wyższego stopnia, a także uniwersytetu poprzedzone są egzaminem opracowanym w formie testu. Ze względu na duży stopień trudności tych egzaminów, wielu uczniów w weekendy lub wieczorami innych dni tygodnia uczęszcza na zajęcia do specjalnych szkół korepetycyjnych (juku lub yobiko)


Rok szkolny w Japonii rozpoczyna się w kwietniu, a kończy w marcu. Uczniowie maja kilkutygodniowe wakacje letnie i dwutygodniowe ferie w okresie noworocznym, przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego są dwa tygodnie ferii. Obecnie lekcje odbywają się pięć dni w tygodniu w godzinach od godziny 8.30 do około 15.30, od godziny 12.30 do 13.25 jest przerwa na posiłek. 

Klasy w szkołach podstawowych mogą liczyć nawet do czterdziestu uczniów, ale są podzielone na grupy, poszczególne z nich codziennie maja dyżury w sprzątaniu klas, korytarzy, toalet i innych pomieszczeń szkolnych. 

Tygodniowy rozkład zajęć w szkole średniej niższego stopnia obejmuje takie przedmioty jak: etyka, język japoński, język angielski, wiedza o społeczeństwie, matematyka, nauki przyrodnicze, sztuki piękne, muzyka, wychowanie fizyczne oraz gospodarstwo domowe i prowadzenie domu. Wielu uczniów po zajęciach uczęszcza na specjalne zajęcia klubowe związane ze sportem, sztuką lub innymi zainteresowaniami. 
W japońskich szkołach obowiązkiem każdego ucznia jest noszenie mundurka, ale o tym następnym razem ^^

Jeśli chodzi o Koreę, to sytuacja wygląda z grubsza tak samo, wiec nie będę się rozpisywać :P

Typowy Kdramowy pokój nauczycielski :D
To by było na tyle jeśli chodzi o japoński system nauczania, niedługo więcej postów o podobnej tematyce, ale niestety przez to, że rok szkolny tuż tuż, to obawiam się iż posty będą pojawiały się trochę rzadziej :( Ale postaram się pisać jak najwięcej ;)

Co myślicie o takim systemie nauczania? Wolelibyście taki, czy raczej zostajecie przy naszym? Komentujcie (^_~)

19 komentarzy:

  1. Ja chyba wolałabym japoński system.
    Najbardziej w nim podoba mi się to: ,,Obecnie lekcje odbywają się sześć dni w tygodniu w godzinach od godziny 8.30 do około 15.30, od godziny 12.30 do 13.25 jest przerwa na posiłek. ".
    U nas w polsce tak nie jest.Tylko głupio że w sobotę też się uczą, ale pewnie można się przezwyczaić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że chyba nie miałabym co z sobą zrobić w trakcie przerwy na posiłek XD
      Rany pomyliłam się, tam miało być pięć dni w tygodniu...
      Dzięki, że zauważyłaś, zaraz to poprawię ^^

      Usuń
  2. Hmm ja jestem za Japońskim systemem :D
    I ich mundurki są takie super!!

    OdpowiedzUsuń
  3. W sobotę też? Od kiedy? o_O nie znieśli tego kilka lat temu czasem? :O
    ciekawe czy tego windowsa XP w koreańskim pokoju nauczycielskim mają legalnego xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem właśnie sobie uświadomiłam, że się pomyliłam, już lecę to poprawić ^^
      Też się zastanawiam XD

      Usuń
  4. Świetny post!:)
    Zapraszam do siebie:
    http://pauliiniia.blogspot.com/

    Obserwujemy ?:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednak wolę nasz system edukacyjny :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też, chociaż... sama nie wiem :P

      Usuń
  6. Ja chyba jednak wolę nasz polski system, pomimo tego, że uczymy się wielu bzdurnych i kompletnie niepotrzebnych rzeczy. Jednak wolę już to, niż nieustający wyścig szczurów i presja bycia najlepszym. No i nasze testy gimnazjalne czy maturalne, które większość zdaje z palcem w nosie. A biedni Japończycy muszą kuć dniami i nocami, żeby dostać się do wymarzonej szkoły. Większość tamtejszej młodzieży tak naprawdę nie ma w ogóle życia dopóki nie pójdzie na studia. Wystarczy spojrzeć, jak długo ich tydzień szkolny trwał 6 dni, a nie 5 jak w większości krajów na całym świecie. Dopiero parę lat temu wprowadzono im system podobny do tego, który obowiązuje chociażby nas [ czyli, że rok szkolny nie może przekraczać iluś tam dni].
    Zresztą, naczytałam się mnóstwo artykułów, które wyciągały na wierzch wszystkie brudy japońskiego systemu edukacyjnego. Głównie na temat tej zimnej znieczuli w stosunku do szkolnej przemocy, która jest tam monstrualnym problemem, który placówki bagatelizują, a nauczyciele wiecznie udają, że problemu żadnego nie ma. A potem się dziwią, że tyle dzieciaków popełnia samobójstwo.

    Jedyne co bym chciała mieć, to takie śliczne mundurki! I taką długą przerwę obiadową.

    Ah i jeszcze tak na koniec. Jednak powróciłam do blogowania o Azji- teraz można mnie znaleźć na skosnoocy.blogspot.com
    Pozdrawiam serdecznie^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz tutaj rację, poziom w azjatyckich szkołach jest bardzo wysoki i na dodatek te wszystkie egzaminy, ja byłabym przerażona :P
      Ja cały czas jak czytam o tym prześladowaniu w szkołach i tej całej presji wywieranej na biednych uczniach to mam wrażenie, że to jest jakieś nie realne, że coś takiego może się zdarzyć tylko w dramie... Przykro mi się robi, jak czytam, że to wszystko prawda :(
      Oj tak, też chciałabym te mundurki ^^
      Cieszę się, ze wróciłaś, na pewno wpadnę na twojego bloga ;)
      Dziękuję za twój komentarz i też przesyłam ciepłe pozdrowienia na nadchodzące straszne dni (^_~)

      Usuń
    2. W części polskich szkół są takie mundurki, lecz NA SZCZĘŚCIE są zaliczane jako strój galowy, a na codzień trzeba nosić taki sweterek. Osobiście twierdzę, że sama idea mundurków jest dobra, ale noszenie takiej spódnicy na codzień byłoby dla mnie katorgą.

      Usuń
    3. Ja w starej szkole miałam taka straszną kamizelkę, a teraz mam spódnicę i żakiet z tarczą, ale tylko na święta itp. ewentualnie chętni mogą nosić go w tzw. "dzień elegancji" i to chroni przed pytaniem ^^

      Usuń
  7. Może faktycznie harują jak woły, ale przynajmniej osiągają efekty... nie to co nasza sławetna gimbaza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale wydaje mi się, że jednak presja jest zbyt wielka :)

      Usuń
  8. System jak system, ale mundurki maja urocze ;)

    OdpowiedzUsuń