poniedziałek, 3 września 2012

Moja nowa szkoła

Stało się...
Niestety, ale dnia dzisiejszego rozpoczął się nowy rok szkolny.



I w związku z tym, że i tak już pisze posty na temat szkoły, postanowiłam naskrobać coś-niecoś o sobie, mam nadzieje, że się nie zanudzicie ^^

Otóż moja historia przedstawia się tak iż w tym roku zaczęłam naukę w liceum... Co prawda minął tylko jeden dzień i nie było nawet lekcji, ale ja już wiem, ze będę musiała wreszcie zacząć się uczyć :P


Jako, że nauka w gimnazjum szła mi dosyć dobrze, to wybrałam się do jednego z lepszych liceów w moim mieście i teraz jestem trochę (a nawet bardzo) przerażona, myśląc o tym, czy sobie poradzę... Ale trzeba myśleć pozytywnie ;)
A tak, żeby się jeszcze trochę pożalić to powiem, że moja nawa wychowawczyni jest straszna i nie pozwala nam nosić krótkich spodenek :P 
A już tak ogólniej to powala mnie fakt iż w liceum do każdego nauczyciela należy zwraca się "profesorze", a większość z nich ma zaledwie tytuł magistra (np. u mnie w szkole mamy tylko jedną panią doktor).
Ach no i zapomniałabym wspomnieć, że jestem na profilu biologiczno-chemicznym (a mimo wszystko mamy tylko jedną chemię w tygodniu, ale zwalam to na nową podstawę programową) ^^

:P
Klasa jak na razie wydaje się w porządku, ale to się pewnie okaże w praniu ;)

To by było na tyle na dzisiaj ^^ Mam nadzieję, ze nie zanudziłam was narzekaniem na nową szkołę :P A wy chodzicie do szkoły? Jeśli tak to do jakiej? Na jaki profil? Chcielibyście więcej postów, które pozwoliłyby wam lepiej mnie poznać? Komentujcie (^_~) 

31 komentarzy:

  1. Nie znudziłaś :P
    JA to nigdy się nie uczyłam he he
    jednakże pierwszy rok w nowej szkole zawsze jest najtrudniejszy bo trzeba się przystosować do nowych warunków;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :P
      A ty na blogu pisałaś, ze w tym roku matura, tak? ^^

      Usuń
  2. ja mam najgorzej chyba ze wszystkich codziennie po 8-9 lekcji a w srode 13 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam po 8-9, jedynie w czwartek 6 i na dodatek cały czas mam na popołudniu, także kończę prawie o 19 i w zimie będę musiała wracać do domu w ciemnościach...

      Usuń
  3. powodzenia! :D ja jeszcze miesiąc labyyy ahhh. no ale potem jeszcze wiekszy zapiernicz niz w liceum :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^
      Dobrze wam ;)
      A co studiujesz?

      Usuń
  4. Ojej jak słodko do liceum idziesz :3
    Liceum dla mnie było paaaaskudne!
    Byłam na mat-geo i po prostu tragedia. W trakcie okazało się, że mam dyskalkulię. Jak pech to pech.
    Ale życzę tobie powodzenia w nowej szkole! Najważniejsze byś się odnalazła wśród klasy i zajęła swoje tzw "miejsce". Opinię zawsze wyrabia się na wstępie.
    Dawaj z siebie wszystko bo matura to masakra jest ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^
      No właśnie chyba będę musiała się dużo uczyć, bo dzisiaj pan profesor od polskiego mnie przeraził zadaniem...

      Usuń
    2. Będzie dobrze! Głowa do góry i do przodu ;)
      Pokaż im ten azjatycki styl ;p

      Usuń
  5. heh, mam wszystko podobnie ;), niech się tylko okaże że chodzisz do tego samego liceum...xD padne. pozdrawiam, bio-chem to dobry wybór

    OdpowiedzUsuń
  6. Okolice Piotrkowa Tryb.:P ale chyba to tylko zbieg okoliczności, szkoły są do siebie bardzo podobne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och niestety nie chodzimy do tej samej szkoły :P
      Ale życzę powodzenia ^^

      Usuń
  7. Szkoda T_T. Także ci życzę miłego roku szkolnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. My jako pierwszą lekcję mieliśmy 2 wf-y. Już po pierwszej godzinie zdążyły nam wylecieć w szatni drzwi z nawiasów (od łazienki). Na szczęście pani się nie zorientowała ,że to my więc wszystko uszło nam płazem. Wstyd by było dostać uwagę pierwszego dnia w szkole xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. XD No to pięknie, tak pierwszego dnia :P
      A ty jaka szkoła; liceum, gimnazjum...?

      Usuń
    2. To powodzenia życzę, gimnazjum ryje psychikę :P

      Usuń
  9. Pierwszy rok w nowej szkole zawsze jest najgorszy. Nowa klasa,nowi nauczyciele i jeszcze nie wiadomo u kogo jest luz, a u kogo zapiernicz. Ale jak się przeżyje pierwszy rok to potem kolejne lata idą z górki.
    Ja to się uczę w technikum hotelarsko-turystycznym. Cóż, wymagania mają tam z kosmosu i na dodatek mam aż 22 przedmioty w szkole O.O Z czego na większości sama teoria, którą trzeba wykuć. Ale jak dwa lata przeżyłam to i przez dwa następne dam radę ^^'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, najważniejsze to przywyknąć do tych wszystkich nowości ^^
      22 przedmioty? O.O O ranyy...
      Ja się cieszę, że z czasem będę miała ich coraz mniej :P
      To życzę Ci powodzenia (^_~)

      Usuń
  10. Zaczęłam chodzić do szkoły mundurowej, jestem w klasie wojskowej i codziennie muszę paradować w mundurze (desanty, spodnie, pas, koszulka, bluza, ewentualnie kurtka i beret), więc nie narzekaj na krótkie spodenki XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja "niestety" do wojskowej nie zostałabym przyjęta, z uwagi na wadę wzroku i kręgosłupa, ale podziwiam Ciebie ^^

      Usuń
  11. Widzę i czytam ,że lubimy Hey ;)

    DOBRY WYBÓR ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny blog :3

    http://vanilias.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. fajnie tu zapraszam do mnie
    japanesandmore.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. He he. Ale trafiłam. Mamy już luty, a ja dopiero wpadam na ten wpis. xD
    Też jestem w pierwszej liceum, tyle że Liceum Plastycznego. *.*
    Powodzenia w szkole. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liceum plastyczne? *o*
      Zawsze chciałam do takiego chodzić, ale niestety jestem artystycznie upośledzona :P

      Usuń