niedziela, 30 grudnia 2012

Postanowienia noworoczne

Już dawno, daawnoo... temu obiecywałam, że będę pisała więcej postów o sobie, więc (jako, że nie mogłam się zdecydować jakiej dramy recenzję napisać) postanowiłam, że napiszę co nieco o tym co robię dokładnie co roku, czyli o okłamywaniu samej siebie, że wreszcie zacznę robić coś pożytecznego ze swoim życiem, zwanym też postanowieniami noworocznymi ;)


Po co to robić, skoro sama wiem, że nie wytrwam dłużej niż rok, dwa, trzy... lata temu? 
Ech... Nie wiem, po prostu pragnę łudzić się, ze w przyszłym roku będzie lepiej, ale i tak nie jest, wiec postanowiłam, ze w tym roku moje postanowienia będą bardziej rzeczywiste, no i skoro się z wami nimi podzielę to może bedę miała większą motywację do ich spełniania ^^

Oto punkt pierwszy XD
2. Postaram się zrzucić na wadze. Obiecuję sobie to co roku i nawet zauważyłam już minimalna poprawę, ale zdecydowanie chciałabym więcej i w tym roku zamierzam naprawdę się postarać.

3. Zacznę się więcej uczyć. Wcześniej nie potrzebowałam takich postanowień, bo nauka sama z siebie szła mi dosyć dobrze, ale moi nowi nauczyciele uświadomili mi, że to już nie wystarczy, bo w końcu "chodzicie do dobrego liceum, czy do zawodówki" ~ cytat mojego ukochanego pana od matematyki :P

4. Wreszcie nauczę się jeździć na łyżwach. Zawsze uważałam łyżwiarstwo figurowe za przepiękny sport przepełniony gracją i całą masą innych cech, których mnie niestety brakuje, ale sama jakoś nigdy nie mogłam nauczyć się jeździć na łyżwach :( (mój problem polega na tym, że dobrze wiem co mam robić i robię to w miarę dobrze, ale panicznie boję się upadku więc nie odjeżdżam dalej niż 5 cm od bandy XD) Ale już w tym roku moja koleżanka wzięła sobie za punkt honoru nauczenie mnie, ze wcale nie ma się czego bać i idzie mi coraz lepiej, więc na rok 2013 mam ambitne plany (może uda mi się puścić, panicznie wcześniej ściskaną, rękę koleżanki i przejechać samodzielnie chociaż 2 mater :P).

Tak może zrobię za jakieś... 5 lat? XD

5. Będę więcej pisać. Nie chodzi mi tu tylko o bloga, ale też o bardziej artystyczną formę pisania, czyli opowiadania, bo naprawdę uwielbiam to robić i nawet zdarzyło się, że kilka osób pod wpływem impulsu (i zapewne grzybków halucynków) przyznało, że całkiem dobrze mi to wychodzi, więc bardzo chciałabym dalej się w tym kierunku rozwijać i postaram się znaleźć na to jak najwięcej czasu.
PS. Zaczęłam nawet jeszcze w tym roku; jestem w trakcie pisania świątecznego fanfic'a (fanowskiego opowiadania) z anime Bakuman i tego posta XD oraz wpadłam na całkiem ciekawy pomysł na własne opowiadanie ;)


6. Nie sama nauką człowiek żyje. Znajdę czas dla znajomych, książek, bloga, opowiadań, dram, anime, mang... Wiem, ze powinnam się dużo uczyć - mój profil i szkoła tego wymagają, ale kiedy słyszę od znajomych z klasy, że oni już w piątek wieczorem robią zadanie na środę następnego tygodnia, podczas gdy ja jestem własnie w trakcie pisania posta oglądania dramy, czy zakładania butów, bo własnie idę spotkać się ze znajomymi, to mam ochotę krzyknąć "ludzie dajcie sobie na wstrzymanie!" Ja rozumiem, że wielu z nich chce się dostać na medycynę i naprawdę podziwiam ich poświęcenie dla nauki, ale bez przesady... (^_~)


To już chyba tyle :P Na koniec korzystając z okazji chciałam jeszcze raz życzyć wam odlotowego sylwestra spędzonego z najlepszymi przyjaciółmi i szczęśliwego nowego roku oraz żebyście wytrwali we wszystkich waszych postanowieniach noworocznych ^^

A wy jakie macie postanowienia noworoczne? A jak spędzacie sylwestra? Piszcie ;)

piątek, 28 grudnia 2012

Aktualizacja anime ~ Kamisama Hajimemashita, Tonari no Kaibutsu-kun, Sukitte Iinayo

Obiecywałam, ze przez święta będę więcej pisać i zaczynam dopiero dzisiaj... Przepraszam, ale musiałam spotkać się z rodziną, a później chciałam spotkać się ze znajomymi i jakoś tak wyszło, że jest już piątek i muszę się zabierać za zadania domowe... Ale najpierw chciałam napisać a trzech anime, które aktualnie oglądam... A raczej kończę oglądać ;P
Zacznę od mojego ulubionego:

Kamisama Hajimemashita


Anime opowiada o dziewczynie, która straciła dom i snując się samotnie po mieście spotyka mężczyznę, który proponuje jej dach nad głową. Nanami jest w sytuacji krytycznej więc przyjmuję propozycję mężczyzny. Kiedy dociera na podany adres dowiaduje się, że jest to świątynia, a ona została wybrana na nowe bóstwo ziemskie. 
Od początku anime skojarzyło mi się trochę z Kaichou wa Maid-sama, wiec jeśli ktoś lubił to anime to serdecznie polecam Kamisama Hajimemashita ;) No i dodam jeszcze, że jest na kim oko zawiesić XD


Tonari no Kibutsu-kun


Shizuku - największa kujonka w szkole - zostaje poproszona przez nauczyciele, żeby odwiedziła szkolnego kolegę, a zarazem największego łobuza w szkole, w celu pożyczenia mu swoich notatek. Chłopak na ten gest odpowiada wielką wdzięcznością i nie tylko... Jak potoczą się dalsze losy kujonki i łobuza? (Co ja mam z tymi pytaniami, niczym z "Mody na Sukces"? XD).
Od siebie mogę wam powiedzieć, że anime jest naprawdę śmieszne, ale zdarzają się też urocze momentu ;)

Sukitte Iinayo


Mei prowadzi bardzo samotne życie, nie ma kolegów, a jedynym jej przyjacielem jest kot. Pewnego dnia uderzyła najpopularniejszego chłopaka w szkole, biorąc go za zboczeńca, który chce zajrzeć jej pod spódnicę. Jednak Yamato nie trzyma urazy, wręcz przeciwnie, zakochuje się w Mei od pierwszego wejrzenia i stara się z nią za wszelką cenę zaprzyjaźnić. 
Jak dla mnie anime przypomina trochę Kimi ni Todoke - aż kipi nieśmiałością i rumieńcami, oraz jest bardzo urocze, chociaż mnie niekiedy irytują główni bohaterowie. 

To by było na tyle, postaram się napisać więcej nawet jeszcze dziś, ale niczego nie obiecuję. Napiszcie mi jeśli oglądacie, któreś z tych anime i co o nich sądzicie (^_~)

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku (^_~)


Co prawda Boże Narodzenie dopiero jutro, ale już dzisiaj chciałam wam wszystkim życzyć wspaniałych świąt w gronie rodzinnym, spełnienia w pracy, szkole i miłości, a także spełnienia najskrytszych marzeń. A także wystrzałowego Sylwestra spędzonego w gronie najlepszych przyjaciół. Mam nadzieję, że Nowy Rok przyniesie dla nas same dobre rzeczy i wszystko będzie się układać po naszej myśli ^^



Jak już obiecywałam postaram się w tej przerwie świątecznej napisać jak najwięcej postów, więc trzymajcie za mnie kciuki ;)


Jeszcze raz Wesołych Świąt, już niedługo pojawią się nowe posty :*

niedziela, 9 grudnia 2012

B-Xmass Con 3 Kraków 1 - 2 Grudnia 2012

Witam wszystkich ponownie i od razu przepraszam, że piszę dopiero teraz, ale w mojej szkole zbliża się termin wystawiania ocen i wszyscy nauczyciele nagle zaczęli pytać, zadawać zadania oraz robić masę sprawdzianów i kartkówek, więc niestety w tygodniu nie miałam czasu na nic poza nauką (no może jeden odcinek anime dziennie :P), a weekend przeznaczyłam na odstresowanie się z przyjaciółmi ^^
Teoretycznie powinnam teraz robić zadanie z biologii i polskiego oraz uczyć się na niemiecki i wos, ale postanowiłam, że najwyższa pora napisać tego posta, bo w końcu od konwentu, o którym mowa, minął już tydzień :D

A teraz przejdźmy do sedna sprawy, czyli do konwentu ;) 
Jak sugeruje nazwa posta - trzecia edycja konwentu B-Xmass odbyła się w Krakowie od pierwszego do drugiego grudnia roku 2012. Szkoła, w której ulokowany był konwent otwarta została o godzinie ósmej dnia pierwszego, ale pierwsze atrakcje zaczynały się dopiero od dziesiątej. Jednak wszyscy moi znajomi nalegali byśmy dotarli tam jak najwcześniej, więc wyruszyliśmy autobusem do Krakowa około godziny szóstej.
Na terenie konwentu byliśmy przed dziewiątą, na wejściu zostaliśmy obdarzeni "zestawem małego konwentowicza" :P


Czyli wejściówką i planem atrakcji ^,^

Na początku postanowiliśmy zająć jakieś miejsce do spania, ponieważ później jest to bardzo trudne zadanie, a moi znajomi przebrali się w cosplay'e. Ja tym razem nie zabrałam swojego, gdyż planuję uszycie nowego, lepszego ;) więc byłam tylko randomowym człowiekiem, otoczonym przez cosplay'erów. Ale za to nie dawałam im spokoju i z każdym, którego rozpoznawałam musiałam zrobić sobie zdjęcie ^^

Pierwsze zdjęcie od lewej: Lucy z Fairy Tail, Allen z D-Gray Man, Kurisu z Steins Gate oraz random people like me XD,  obok: ja oraz Ciel i Sebastian z Kuroshitsuji, a poniżej dwa zdjęcia z Naną (^_~)

Naszym następnym krokiem, tzn. moim i mojej przyjaciółki Amiko, było pójście na panel naszej znajome - Polskie akcenty w mandze i anime. Panel okazał się jednym z najlepszych na jakich byłam w trakcie tego konwentu, a nie byłam na wielu, był bardzo ciekawy i zabawny ^^
Naszym kolejnym wyborem był panel Drama 2012, jednak dosyć szybko zrezygnowałyśmy i udałyśmy się na zwiedzanie stoisk, oraz molestowanie cosplay'erów o zdjęcia :P

Od lewej: mangi, pocky i niezidentyfikowane gadżety, a poniżej konwentowicze ;)

Od lewej: misie, katany, ja i po raz kolejny Allen z D-Gray Man'a, a poniżej ja i Honey-senpai oraz Haruhi (?) z Ouran High School Host Club (było ich więcej, ale nie udało mi się złapać wszystkich na raz) i moi prze zabawni znajomi w tle ;P

Następnie, aż do Cosplay'u, chodziliśmy po stoiskach, jedliśmy i się wygłupialiśmy, a ja molestowałam cosplay'erów o kolejne zdjęcia XD

Od góry z lewej: ja i Edward z Full Metal Alchemist, ja i Lucy z FT oraz Okabe z Steins Gate, poniżej  ja z Grellem z Kuroshitsuji, a jeszcze niżej znów ja, tym razem z Alojzem z Kuroshitsuji II, zaś obok on (a raczej ona :P) z Claudem z tego samego anime. Mam wrażenie, ze na każdym zdjęciu mam taką samą minę XD

Jak już pisałam powyżej, później wybraliśmy się na Cosplay, było całkiem fajnie, chociaż ja pod koniec zaczęłam się trochę nudzić ( za dużo Vocaloidów :P), ale i tak przygotowałam dla was krótki filmik:

Z góry zaznaczam, ze jakość jest okropna >,<

Następnie wybraliśmy się na "bal" i mogę się pochwalić, iż tańczyłam walca z Allenem Walkerem XD Było całkiem fajnie, jak już opanowaliśmy podstawowe kroki :P
Kiedy "bal" się skończył, zaczęła się tam normalna dyskoteka, jednak muzyka była nie w moim guście i wspólnie postanowiliśmy wyjść, kiedy puścili Feel'a...

Później znów się kręciliśmy po stoiskach...

Od góry z lewej: torby, mangi, poniżej konwentowicze, a jeszcze niżej przypinki i znów torby ^,^

...i kiedy już żywcem nie mieliśmy co robić, postanowiliśmy coś zjeść i pójść spać. 
Niestety uroczy korytarz, na którym spaliśmy w nocy okazał się niemiłosiernie zimny, więc strasznie zmarzliśmy. 
Po skromnym śniadanku udaliśmy się na panel W barwach Harajuku, jednak nie mogłyśmy z Amiko zostać tam zbyt długo, gdyż na godzinę dziesiątą był zaplanowany nasz panel - Dramy od A do Z.
Moje odczucia z panelu są bardzo pozytywne. Co prawda nie było zbyt wielu ludzi, ale czego można się spodziewać po drugim dniu konwentu :p Jedak mimo wszystko ludzie, którzy się pojawili byli bardzo miło i fajnie się z nimi rozmawiało. Panel miał trwać dwie godziny, jednak uwinęłyśmy się odrobinkę wcześniej, myślę, ze powodem było to, iż strasznie szybko mówiłam, bo trochę się denerwowałam, ale mimo wszystko warto było ;)

Po panelu miałyśmy jeszcze trochę czasu, więc znów błąkałyśmy się po stoiskach :D

Od góry: jakieś gadżety, mangi, poniżej katany i pocky, a jeszcze niżej szablony przypinek z
dziewczynami z SNSD i  figurki-zawieszki. 

Następnie zebraliśmy swoje rzeczy i musieliśmy wracać do domu :( Pożegnanie z konwentem i powrót do szarej rzeczywistości jest trudny >,<
W domu byłam około godziny szesnastej i od razu poszłam spać, po czym obudziłam się wpół do dziewiątej i musiałam się uczyć na poniedziałek :P

To by było na tyle, dziękuję za przeczytanie posta. Jeszcze raz przepraszam, ze posty pojawiają się tak rzadko i obiecuję, że postaram się nadrobić to w święta i ferie ;) Mam nadzieję, ze was nie zanudziłam. Zapraszam do komentowania (^_~)