poniedziałek, 14 stycznia 2013

Drama a live-action

Ostatnio kilka osób zwróciło moją uwagę na "różnicę" między tymi dwoma terminami, więc chciałam się z wami podzielić moim zdaniem na ten temat.

O ile termin  drama jest nam wszystkim znany i oznacza azjatycki (w moim przypadku najczęściej japoński lub koreański :P) serial, a dla przykładu możemy wymienić np.:

Buzzer Beat 

1 Litre no Namida

to pojecie live-action może być trudniejsze do zdefiniowania (jak pierwszy raz to usłyszałam, to nie miałam pojęcia o co chodzi ^^), wiec:
Live action – pochodzący z języka angielskiego termin odnoszący się do pracy wykonywanej przez żywych aktorów przed kamerą, w przeciwieństwie do animacji. Live action jest normą w kinematografii, więc używanie tego terminu jest zazwyczaj zbyteczne. Jest jednak konieczne w sytuacji, gdzie ważne jest rozróżnienie, czy chodzi o animację, czy praca jest adaptacją kreskówki, jak na przykład Flintstonowie, 101 dalmatyńczyków (odnoszące się do kreskówki i filmu aktorskiego).
~ Ciocia Wikipedia 
Zaś z azjatyckich przykładów live-action możemy wymienić, między innymi:

Nana

 Paradise Kiss

A więc dla mnie ta dwa "rodzaje" są do siebie tak podobne, że można je wrzucić do jednego worka i np. na moim panelu na konwencie podałam kilka tytułów live-action, mimo że tytuł panelu brzmiał "Dramy od A do Z", jednak ostatnio staram się zwracać na to większą uwagę i nie robić już "błędów" ;)

A co wy o tym myślicie? Jest wam obojętnie, jak mnie, czy może uważacie, że należy zwracać na to uwagę? Komentujcie (^_~)

11 komentarzy:

  1. Mi tam to jest obojętne. Mam nadzieję ,że nie długo dodasz jakąś notkę o zespole :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się naskrobać coś na ten temat ^^
      Też pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. dwie ostatnie ekranizacje widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. i like the last picture :D

    PUTRIVALENTINALIM.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam dramy <3 Ja tam nie wiedziałam,że jest jakakolwiek różnica XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dopóki nie wpisałam sobie live-action w Google :P

      Usuń
  5. Paradise Kiss jest fajne :)
    Pozdrawiam ;**
    milciamoe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi to w sumie jest obojętne, bo czy powstało na podstawie anime czy nie, to i tak będzie dla mnie po prostu dramą;)

    Ale jeśli idziemy już tym tokiem rozumowania, to Yamato Nadeshiko też powinno się zaliczać pod kategorię live-action, bo powstało na podstawie mangi;) [ istnieje również anime^^]

    OdpowiedzUsuń