czwartek, 30 maja 2013

Magnificon eXpo XI Kraków 18-19 Maja 2013

Witajcie kochani ^^
Jak może niektórzy z was wiedzą prawie dwa tygodnie temu (ależ ten czas leci) byłam w Krakowie na jedenastej edycji konwentu Magnificon niestety znów w wydaniu eXpo. Czemu niestety? O tym trochę później ;) No i oczywiście jak zwykle chciałam podzielić się z wami moimi wrażeniami z tego konwentu. Tym razem jednak nie mam zbyt wielu zdjęć, ponieważ z różnych powodów nie miałam ani czasu, ani sposobności do ich robienia. Jednak na samym końcu podam wam kilka linków, pod którymi będziecie mogli znaleźć warte obejrzenia galerie zdjęć z konwentu ;)

Ale przechodząc do konkretów wszystkie atrakcje, stoiska itp. były usytuowane na Hali Wisły, zaś dla "wygody" uczestników organizatorzy wynajęli jeszcze szkołę przeznaczoną na sleepy (czyli jak sama nazwa mówi miejsca - sale lekcyjne - do spania i pozostawienie swoich rzeczy, które można było wcześniej grupowo zarezerwować), na co narzekało wielu konwentowiczów. Zanim przejdę do opisywania całego konwentu chciałabym napisać co myślę o tym rozmieszczeniu konwentu.

Droga od Hali Wisły do szkoły, w której mieściły się sleepy.

Wielu ludzi narzeka na to jak bardzo szkoła byłą oddalona od hali, jednak dla mnie to nie był wielki problem (jakieś 5-8 minut drogi wolnym krokiem) i uważam, że w dzień można się było całkiem przyjemnie przespacerować, chociaż przyznaję, że trochę irytujące było łażenie w tę i z powrotem, kiedy się czegoś zapomniało, ale jak już mówiłam, dało się przeżyć. Niestety to tylko w dzień, w nocy robiło się już trochę nieciekawie, zwłaszcza dla cosplay'erów, którzy bardziej rzucali się w oczy. Wiadomo, że konwent to impreza całonocna i to jest jedna z jego wielu zalet, jednak okolica, którą trzeba było spacerować w nocy robiła się niezbyt ciekawa. Studenci z reguły są nieszkodliwi, jednak pijani studenci to już trochę inna sprawa...

Organizatorzy już w piątek od północy (a w rzeczywistości co najmniej pół godziny później) udostępnili uczestnikom, którzy posiadali dwudniową wejściówkę, szkołę ze sleepami, a tak właściwie tylko jej salę gimnastyczną, co było "trochę" niewygodne zważywszy na liczbę osób, które przyjechały wcześniej... Ale nie narzekam, ponieważ ja, w przeciwieństwie do moich koleżanek, które w nocy kończyły szyć cosplay'e, w miarę się wyspałam, tylko rano było mi potwornie zimno <brrr> ;)
Zarówno w nocy w szkole, jak i już rano na hali odbywała się akredytacja uczestników i każdy został wyposażony w "zestaw małego konwentowicza", w którego skład wchodziły: opaski uczestnika,
Czarna opaska oznaczała dwudniową wejściówkę, a żółta - cosplay'era i byłą przepustką za scenę ;)
Zdjęcie robione już po powrocie do domu, dlatego opaski są takie zmolestowane :P
wejściówkę oraz mały przewodnik po konwencie z rozpiską atrakcji i mapą konwentu (z którego chyba przez cały konwent nie skorzystałam :P).

Kliknij zdjęcie, aby je powiększyć ^^

Jak już pisałam w piątek trochę posiedziałam z koleżankami,a  później poszłam spać, jednak sobota od samego rana okazała się dla mnie bardzo pracowita. Na początku, czyli około dziewiątej rano, kiedy wreszcie zostały nam udostępnione sleepy, od razu się tam przeniosłyśmy i zaczęłyśmy przygotowania do cosplay'u. Na początku musiałam zrobić coś z włosami, żeby je trochę podnieść i skończyło się na na jednym wałku w grzywce... :P Następnie miałam do wymalowania chyba z pięć twarzy i w końcu przyszła kolej na mnie (PS. przyklejanie rzęs na konwencie, kiedy jesteście pospieszani nie jest dobrym pomysłem). Niestety byłam cały czas przez kogoś pospieszana i nie mogłam się skupić na tym co robię, więc było to dla mnie bardzo stresujące, ale myślę, że wyszło mi całkiem nieźle ;)
Później wraz z dziewczynami z mojej grupki cosplay'woej pospieszyłyśmy na próbę. Wyjście pierwszy raz w cosplay'u do ludzi jest dosyć stresujące, o scenie już nie wspominając... :P


Nawet jeśli się uśmiecham, czego na tym zdjęciu nie widać, to tak naprawdę wewnątrz wariuję, a to tylko próba >,<
Po próbie wreszcie mogłam sobie pozwolić na chwilę wytchnienia i po prostu pochodzić po stoiskach (na których koniec końców nic nie kupiłam :P), czy przejść się na jakiś panel. Jednak jakoś tak wyszło, ze nie zawitałam na żadnym z paneli cze konkursów, ponieważ nie mogłam nic dla siebie znaleźć, cały czas byłam zajęta oraz cóż... wiedziałam jak to wygląda... Tym razem wszystkie kapele itp. były usytuowane w jednym pomieszczeniu, zaraz obok stoisk i a poszczególne atrakcje, były wydzielone (bardzo cienkimi ściankami swoją drogą, boksy, w których było słychać wszystko poza prowadzącym... Więc myślę, że niezbyt wiele straciłam. Za to bardzo dobrze bawiłam się zwiedzając stoiska, nawet samotnie, ponieważ mogłam tam spotkać wielu ciekawych ludzi, porozmawiać i popodziwiać wspaniałe cosplay'e...

Mangi, mangi... Jak zwykle :P
Źródło: http://tiny.pl/hsxp1
Cudowna ^^
Źródło: http://tiny.pl/hsxpj
*o*
Źródło: http://tiny.pl/hsxpp

Jedyną nieprzyjemną, a za razem śmieszną rzeczą, jaka mnie spotkała podczas zwiedzania stoisk było to, że było tam strasznie duszno i gorąco co automatycznie sprawiło, że mój makijaż prawie natychmiast zaczął się "topić"... Jednak nie miałam na sobie nic, co mogłoby drastycznie spływać, ale niestety odrobione stopiony klej do rzęs zaczął sklejać mi lewą powiekę, przez co nie mogłam za bardzo mrugać i na większości zdjęć z tego okresu wyglądam "trochę" dziwnie XD Na szczęście kiedy zrobiło się odrobinę chłodniej wszystko wróciło do normy i mogłam już normalnie zamykać oczy :P
Następnie udałam się na "debiut cosplay", czyli cosplay dla początkujących, który był naprawdę świetny i podziwiam ludzi, którzy zrobili te stroje ;)
Po kilku godzinach takiego właśnie łażenia i nic nie robienia, a mimo to bawienia się bardzo dobrze, znów udałyśmy się do sleepa, żeby ostatecznie dopracować cosplay'e (co dla mnie okazało się kolejną sesją malowania twarzy kilku osobom pod rząd :P) przed sesją zdjęciową i samym cosplay'em ^^

Więcej zdjęć z naszego cosplay'u pokażę wam w specjalnym poście o nim ^^
Źródło:  http://tiny.pl/hsxp1

Co do cosplay'u to niektóre stroje robiły naprawdę wielkie wrażenie, a jeśli chcecie go sobie obejrzeć to TUTAJ możecie zobaczyć prezentację, a TUTAJ scenki - swoją drogą ciekawe czy poznacie mnie w mojej scence :P
Powiem wam szczerze, że ja chętnie obejrzałam cosplay, ponieważ niby cały czas stałam z boku sceny i go oglądałam, ale niewiele z niego pamiętam. Nie wspominając już o naszej scence, której kompletnie nie pamiętam... :P Naprawdę ostatnie co pamiętam to tłumaczenie mojemu koledze, który był technicznym-helperem gdzie ma nam wnieść krzesło na scenę, później jakiś helper mnie przytulał, ponieważ wariowałam ze stresu, zwłaszcza, że musiałam wejść na scenę jako pierwsza... A następne co pamiętam to wspinanie się na trybuny, żeby obejrzeć ostatnią scenkę stamtąd. Oczywiście moim znajomi zapewniali nas, że poszło nam dobrze, chociaż jak się później dowiedziałam, nie wszyscy tak sądzili. Ja osobiście po obejrzeniu naszej scenki uznałam, że poszło nam całkiem nieźle, chociaż z siebie samej nie jestem zadowolona. Jeśli obejrzeliście, to dajcie mi znać w komentarzu lub na mojego maila (looklora@gmail.com) co o niej myślicie. Bardzo dużo by to dla mnie znaczyło ;)

Ciekawe, czy mnie znajdziecie :P 

Po cosplay'u mogłam się wreszcie uspokoić i powiem wam, że mimo iż nie byłam na żadnym panelu, konkursie, czy nawet nie grałam w żadną grę w konsolówce (bo nie umiem grać w takie gry i boję się, że zostanę wyśmiana XD) to bawiłam się bardzo dobrze, aczkolwiek myślę, ze to głównie przez to, że miałam na sobie cosplay. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak było mi miło, kiedy ktoś podchodził i pytał, czy może sobie zrobić ze mną zdjęcie ;D

Pamiętacie Alena z B-Xmass'u? :P
Źródło: http://tiny.pl/hsxp1

Kolejną rzeczą, na którą narzekało tak wiele osób byłą ochrona. Ja osobiście mam mieszane uczucie, kiedy o tym myślę. Wiele osób twierdzi, że denerwowało ich, jak ochroniarze przy każdym przejściu z jednego miejsca na drugie wymagali okazania opaski na ręce (co mogło być naprawdę uciążliwe, zwłaszcza dla cosplay'erów, którzy często mieli ją schowaną pod stroję, np. moja koleżanka - na zdjęciu poniżej - za każdym razem musiała ściągać wąską bransoletę z ręki), jednak ja uważam, że to nie można ich za to winić, ponieważ ie wpuszczanie osób z zewnątrz było częścią ich pracy. Jednak to co przeszkadzało mi w ochroniarzach to ich nadmierna pewność siebie? Nie do końca wiem jak to opisać, w każdym razie chodzi mi o ich podejście do konwentowiczów. Np. nie wiedzieć czemu cały czas uciszali  ludzi stojących w kolejce do prysznica w szkole, mimo że nikomu (poza nimi) nie przeszkadzali i nawet grozili im, że odbiorą im wejściówki... 


Następnego dnia moje koleżanki robiły sobie sesję w innych cosplay'ach, a ja musiałam sobie znaleźć jakieś inne zajęcie :P Skończyło się na tym, że wraz z moją znajomą (łuczniczką ze zdjęcia na górze) obserwowałyśmy zaspanych konwentowiczów na hali - naprawdę ciekawe zajęcie :P


A później wróciłam do domu i musiałam pogodzić się z szarą rzeczywistością i zabrać do nauki... :<
Mimo wielu wad tego konwentu, bawiłam się bardzo dobrze, jeśli ktoś z was było to napiszcie mi co o nim myślicie ^^
Kiedy tylko dostane wszystkie zdjęcia z sesji na pewno napiszę specjalnego posta o moim cosplay'u, dlatego też w tym poście nie ma z niego zbyt wiele zdjęć ;)

Zdjęcia z konwentu:
Theorist_pl
Ichri atelier
Ijidofoty
Kamil Dobrek II

To już koniec, mam nadzieję, że nie zanudziłam was moim rozmyśleniami :P Napiszcie mi w komentarzach jeśli wam się podobało lub nie, a jeśli macie jakieś dłuższe przemyślenia to piszcie na maila (looklora@gmail.com) ^^  

niedziela, 26 maja 2013

Paczka od MoeKyuny

Witajcie kochani, od razu bardzo przepraszam, ze tak dawno nie pisałam, ale miałam bardzo dużo nauki, a później, jeśli śledzicie tego bloga uważnie to wiecie, że byłam na konwencie, no i niestety trochę tam w nocy wymarzłam i wróciłam też strasznie zmęczona, ale nauka wciąż na mnie czekała, a zważywszy na to, że trzeba teraz wystawiać oceny zrobiło się jej nagle dużo więcej, a ja nic tylko bym spała... >,<
Mimo wszystko chciałam napisać tego krótkiego posta i podzielić się z wami ostatnim miłym wydarzeniem z mojego życia ^^

Ale do celu :P Otóż ostatnimi czasy brałam udział w rozdaniu ma blogu MoeKyuny i akurat tak się złożyło, że wygrałam jedną z trzech nagród :D No i kilka dni temu odwiedził mnie pan listonosz, a w moich łapkach znalazła się paczka z wygraną ;)


Sama paczka, zaklejona z tyłu naklejką z Hello Kitty wywołała u mnie uśmiech na twarzy, a co dopiero jej wnętrze (^_~)


No, ale koniec zachwycania się kopertą, pora na jej wnętrze :P

Kliknij zdjęcie, aby je powiększyć ;)

Jak widać wygrałam:
  • etui na telefon, 
  • uroczy eyeliner, 
  • bransoletkę,
  • ozdobę do włosów w kształcie kokardki, 
  • pomadkę do ust, 
  • pierścionki? (myślę, ze to pierścionki, chociaż na moje grube palce niestety się nie mieszczą :<),
  • słodkie naklejki na paznokcie, 
  • szpilkę/pałeczkę do włosów. 

Wszystkie rzeczy są świetne i urocze, ale szczególnie spodobał mi się eyeliner, który poza swoim słodki wyglądem jest naprawdę dobrej jakości, naklejki na paznokcie, z których już oczywiście zrobiłam pożytek i zostało mi ich jeszcze całkiem sporo i szpilka do włosów, której może nie noszę na co dzień, ale uwielbiam się nią "bawić" w domu, może nawet kiedyś stworzę posta z kilkoma fryzurami z użyciem takiej właśnie szpilki ;)

To by było na tyle, trochę mało, ale chciałam podzielić się tym z wami ^^ Teraz biorę się do nauki i jak tylko skończę to postaram się napisać "recenzję" konwentu ;)

piątek, 10 maja 2013

G.NA

G.NA (Gina Jane Choi - 지나 제인 최) - urodzona 13 września 1987 roku koreańska piosenkarka popowa pod patronatem Cube Entertainment.


G.NA zadebiutowała 14 lipca 2010 roku mini albumem Draw G's First Breath.


Pierwotnie G.NA miała zadebiutować jako liderka pięcioosobowej grupy z Yubin (Wonder Girls), UEE (Afrer School), Jeon Hyosung (Secret) i Yang Jiwon (Spica) pod patronatem Good Entertainment. Jednak grupa rozpadła się na krótko przed planowanym debiutem w 2007 roku z powodu kłopotów finansowych Good Entertainment i wszystkie członkinie rozeszły się do różnych koreańskich agencji rozrywkowych. 


Na koniec kilka piosenek:

G.NA - Banana

G.NA - Black & White

G.Na - Top Girl

Po więcej zdjęć, zapraszam na Facebook'a

Mam nadzieję, że post się podobał i mam do Was małe pytanko: czy ktoś z Was wie i zechce mnie oświecić, jak się wymawia G.NA? ;)

Festiwal Kultury Japońskiej w Tychach ^^

Witajcie kochani ^^
Wspominałam już o tym wczoraj na Facebook'u, ale uznałam, że nie każdy go odwiedza, wiec co mi szkodzi  napisać i tutaj. Otóż zostałam poproszona przez jedną z czytelniczek o zaproszenie was wszystkich serdecznie na Festiwal Kultury Japońskiej, który odbędzie się 8 czerwca tego roku w Tychach i jest organizowany przez tamtejszą grupę fanów kultury japońskiej ;)


Pisze o tym ponieważ uważam, że należy wspierać takie przedsięwzięcia, ponieważ są one naprawdę fajną sprawą; można poznać nowych ludzi, którzy maja podobne zainteresowania, nauczyć się wielu rzeczy, jeszcze lepiej poznać tak lubianą przez nas kulturę Azji i wiele, wiele więcej. Więc jeśli ktoś z was ma możliwość wybrania się na ten festiwal, to ja serdecznie zapraszam, na pewno będzie fajnie, a i ja będę się starała pojawić :D

środa, 8 maja 2013

Cosplay Minevry z Fairy Tail - makijaż

Witajcie kochani, Magnificon zbliża się wielkimi krokami, więc postanowiłam, że trzeba porządnie zabrać się za przygotowania do cosplay'u, więc... więc dzisiaj oczywiście zabrałam się za najprzyjemniejsze, czyli makijaż. O ile makijaż mojej postaci to łatwizna, to obiecałam koleżanką z grupki cospley'owej, że mogę pomóc im z ich makijażem, który już jest troszkę trudniejszy. Także dzisiaj postanowiłam opracować makijaż dla koleżanki, która robi cosplay Minevry z Fairy Tail ^^


Oczywiście nawet nie próbowałam uzyskać koloru skóry, czy kształtu twarzy (moja głowa jest zbyt ziemniakowata) Minevry, chodziło mi głównie o makijaż oczu i ust (których kolor, oczywiście zjadł mój "wspaniały" aparat :P). O ile moje usta mają jeszcze dziwniejszy kształt niż zawsze, a głowa jest jaka jest, to makijaż oczu nawet mi się podoba ;)


Kliknij zdjęcie, aby je powiększyć ;)

To by było na tyle ^^ Jak już wspominałam mój aparat jest jaki jest i niestety moja twarz też :< W każdym razie dajcie mi znać jak podoba wam się ten makijaż i czy chcielibyście więcej takich postów (^_~)

niedziela, 5 maja 2013

TAG: Moja pierwsza drama

Witam wszystkich serdecznie i od razu przepraszam, ze tak dawno nie pisałam  ale niestety miałam dużo spraw na głowie. Jednak teraz już pisze i mam nadzieję, że ten post, a raczej tag, się wam spodoba.
Jakiś czas temu przeglądałam posty na moim blogu i uznałam, że tagi to fajna sprawa; nietrudno się je pisze i można dać czytelnikom poznać siebie, a także później poznać trochę innych blogerów. Myślałam o jakimś fajnym tagu, na którego mogłabym odpowiedzieć, po czym wpadłam na pomysł, że sama wymyślę jakiś, tak żeby był związany z tematyką mojego bloga (mam nadzieję, ze taki tag nie został przez nikogo wcześniej wymyślony) ^^ A teraz, żeby dalej nie przedłużać:


Jestem mistrzem painta XD 

Na początek parę zasad:
  • wspomnieć w poście kto Cię otagował, 
  • wstawić do posta powyższy obrazek, 
  • otagować parę wybranych blogerów i ich o tym poinformować, 
  • napisać w poście o swojej pierwszej koreańskiej, japońskiej, tajwańskiej, chińskiej itp. dramie przynajmniej w paru słowach.
No to jedziemy, moje pierwsze dramy:

Jdrama - Ouran High School Host Club



Ta drama powstała na podstawie mangi o tym samym tytule i dla mnie jako fanki zarówno mangi jak i anime była fajnym dopełnieniem do tego wszystkiego ^^ Tak właściwie ta drama była pierwszą ze wszystkich dram jaką kiedykolwiek obejrzałam ;)



Drama (podobnie jak manga i anime) opowiada o nastoletniej Haruhi, która dostaje się do liceum Ouran - sławnej szkoły dla bogaczy. Jednak niestety pierwszego dnia dziewczyna tłucze bardzo drogą wazę i żeby zarobić pieniądze na jej spłatę musi udawać chłopaka i dołączyć do szkolnego klubu hostów. Tam oczywiście poznaje wspaniałych przyjaciół i w kolejnych odcinkach możemy poznać ich perypetie w szkole.


Serdecznie polecam zarówno fanom Ourana, jaki i osobom, które wcześniej się z nim nie zetknęły. Przy dramie można się naprawdę uśmiać ^^

Kdrama - You're Beautiful



Ta drama byłą moją pierwszą koreańską i po niej obejrzałam już bardzo wiele, jednak wciąż zdecydowanie pozostaje ona w czołówce. Było to też moje pierwsze zetkniecie się z językiem koreańskim (nawet przed k-popem) i bardzo ciężko było mi się przyzwyczaić (imiona głównych bohaterów zapamiętałam dopiero, kiedy oglądałam ją drugi raz, a za pierwszym razem myślałam, że Hyung to skrót od imienia Hwang Tae Kyung'a XD).


Drama opowiada o Go Mi Nam, która miała zostać siostrą zakonną, jednak zostaje poproszona, żeby przez jakiś czasu udawała swojego brata, który miał właśnie dołączyć do sławnego zespołu A.N.JELL, ale aktualnie przebywa w szpitalu. Oczywiście na początku nic nie idzie dobrze i nasza główna bohaterka nie przypada do gustu liderowi zespołu - Hwang Tae Kyung'owi z czego wywiązuje się bardzo wiele, często śmiesznych, sporów między nimi i pozostałymi członkami zespołu. Jednak jak to zawsze w dramach bywa... Albo nie, nie powiem wam, sami obejrzyjcie i się przekonajcie ;)


Może dlatego, że zaczynałam od takich dram polubiłam te z crossdredsing'iem :P
Tę dramę także bardzo serdecznie polecam wszystkim tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z dramami, ale różnie tym, którzy siedzą w tym już dłużej. Drama jest bardzo fajna, lekka, zabawna i szybko się ją ogląda ;)

Tdrama - Hi My Sweetheart 


Przyznam szczerze, że zaczęłam oglądając tę dramę i doszłam chyba do trzeciego odcinka, ale dalej jakoś tan nie mogę. Może to przez nowy język, do którego muszę się przyzwyczaić, może to przez żarty, które mnie jakoś nie śmieszą, a może nie mogłam już po prostu patrzeć na głównego bohatera...


Jak wyczytałam na różnych stronach: drama opowiada o Chen Bao Zhu, która złamała serce niewinnemu Xue Hai'owi (nie mam pojęcia jak to odmienić :P), tym samym przemieniając go w aroganckiego księcia Lin Da Lang'a, który pragnie się na niej zemścić...


Cóż... Dajcie znać czy Wam podobała się ta drama i może polećcie coś, czym mogłabym poprawić sobie zdanie o tajwańskich dramach ;)

To już koniec moich pierwszych dram, nie oglądałam żadnej np. chińskiej dramy, ale bardzo chciałabym obejrzeć dramę "Let's Go Watch the Meteor Shower" ponieważ niestety nie mogę jej nigdzie znaleźć online. Jeśli ktos z Was wie, gdzie mogłabym ją obejrzeć to byłabym bardzo wdzięczna za informacje :D


Taguję:

Wszystkich, którzy przeczytali tego posta i wykazują choć cień chęci do przekazania tego tagu i opowiedzenia nam o swoich pierwszych dramach ^^ Mam tylko prośbę, żeby każdy kto odpowie na tego posta napisał mi o tym w komentarzu pod tym postem, na Facebook'u lub na mojego maila (looklora@gmail.com) i podał link do swojego bloga, ponieważ bardzo chętnie poczytam wasze historie ;)

Po więcej zdjęć z wyżej opisanych dram zapraszam na mojego Facebook'a

PS. Tak się ostatnio zastanawiałam skąd jeszcze są dramy... No bo wszyscy słyszeli o dramach z Japonii, Korei, Chin, Tajwanu, Hong Kongu. A może ktoś z Was słyszał o jeszcze innych? Napiszcie w komentarzy jeśli tak, chętnie dowiem się czegoś nowego ;)

To by było na tyle, jeszcze raz przepraszam, ze tak dawno nie pisałam i obiecuję, że w tym tygodniu, który mam prawie cały wolny od szkoły z powodu matur, postaram się napisać jak najwięcej ;) Dziękuję za przeczytanie posta, mam nadzieję, że was nie zanudziłam i że ktoś z Was odpowie na mój tag (^_~)