piątek, 30 sierpnia 2013

aB-5olution, Kraków 16-18 Sierpnia 2013

Witajcie kochani ^^
Wreszcie udało mi się spokojnie napisać tego posta i skoro go teraz czytacie to znaczy, że udało mi się też go opublikować :D Problem nie jest jeszcze do końca rozwiązany, ale coś udało mi się wykombinować i mam nadzieję, że niedługo będzie lepiej ;) Ale bez dłuższego przeciągania dwa tygodnie temu byłam w Krakowie na konwencie aB-5olution i wreszcie chciałabym przedstawić wam moją relację z niego :>

W piątek (16 sierpnia) konwent zaczynał się o 16:00, ale ja oczywiście i tak musiałam wstać wcześnie, ponieważ miałam wiele rzeczy do zrobienia (między innymi musiałam się spakować XD), ale w końcu, wraz z kilkoma koleżankami o 12:10 (za co zostałyśmy znienawidzone przez naszych znajomych, którzy jechali trochę wcześniej i nie potrafili zrozumieć, że my po prostu nie możemy jechać wcześniej - z powodów osobistych >,<) i około 14-15:00 byłyśmy w Krakowie, więc zdecydowałyśmy, że pójdziemy do galerii zjeść ostatni ciepły posiłek w KFC XD I takim oto sposobem, po małych przygodach z tramwajem (wciąż nie jestem pewna, czy wysiadłyśmy na dobrym przystanku, ale podążałyśmy za grupą mangowców, którzy doprowadzili nas do szkoły :D) około 16:00 trafiłyśmy na tzw. kolejkon, czyli sporych rozmiarów kolejkę przed akredytacją (jak się jeździ na Magnificony, to ta kolejka wcale nie jest taka duża :P), która poruszała się nawet sprawnie i później z racji, że miałam wydrukowany bilet weszłam wcześniej (nie żeby ktoś mi powiedział, że mogłam wejść jeszcze wcześniej, bo byłam twórca atrakcji XD) i zajęłam koleżanką jedyną wolną przestrzeń w sleepie, jaką udało mi się znaleźć (początkowo miałyśmy się tam zmieścić we cztery, w końcu spało nas tam osiem :P)...

Żródło: http://tiny.pl/hzb86

Przy akredytacji, jak to zwykle dostawaliśmy wejściówkę, opaskę na rękę, informator konwentowy i plan atrakcji z mapą konwentu (ja dostałam tylko wejściówkę i opaskę bo innych rzeczy zabrakło, ale później się o nie jeszcze upomniałam i mam ^^):

Kliknij zdjęcie, aby je powiększyć ^^
Nie umiem pisać XD Ja mam dwie wejściówki,
 bo koleżanka musiała wypełnić misję frakcji i zgodziłam się jej pomóc ^^

Jak już wreszcie udało nam się zająć miejsce w sleepie to poszłam przebrać się w cosplay z Fairy Tail, ponieważ koleżanki chciały sobie zrobić sesję (w której praktycznie nie brałam udziału XD), ale zawsze to fajnie pochodzić w cosplay'u, porobić sobie zdjęcia z ludźmi, usłyszeć, że ma się fajny cosplay i jak to było w moim przypadku, usłyszeć "Gdzie masz piwo?!" od jednego z wystawców XD

Źródło: http://tiny.pl/hzbsn
Mam wielkie dłonie jak bohater yaoi XD


Po sesji łaziłyśmy trochę po wystawcach, szukałyśmy znajomych, rozmawiałyśmy z nimi, jadłyśmy coś i tak dalej...

Źródło: http://tiny.pl/hzbsn
Źródło: http://tiny.pl/hzb69


I wreszcie, o którejś tam w nocy, wróciłyśmy do sleepe, żeby dowiedzieć się, że ktoś zdeptał koleżance miecz do cosplay'u, który oczywiście się połamał :< Ale w końcu poszłyśmy spać. Jednak znalazła się oczywiście w naszym sleepie garstka takich ludzi, którzy spać nie mieli zamiaru i gadali sobie w najlepsze o tym jak się to ostatnio najebali... Oczywiście nie przejęli się tym, że wszyscy poza nimi usiłują spać i kiedy koleżanka podeszła do nich i uprzejmie poprosiła, żeby byli odrobinę ciszej to usłyszała, ze jest gówniarą, a oni są starsi i mądrzejsi i mogą robić co chcą (następnego dnia nasz wielki kolega helper powiedział, że jak znowu się będą tak zachowywać to mamy po niego przyjść on im się każe zamknąć, ale następnej nocy chyba postanowili jednak spać, bo było cichutko :P) Następnego ranka poszłyśmy pod prysznic (swoją drogą prysznice były super, no może poza tym, że trzeba było czekać na polu, gdzie było zimno, zwłaszcza jak się dopiero wstało :P). Po prysznicu wszystko działo się strasznie szybko... Zjadłam szybciutko jakieś śniadanie, przebrałam się w cosplay z Magi, zrobiłam sobie makijaż, zrobiłam koleżance makijaż i kolejnej koleżance... XD I wtedy znalazła mnie Otai (bo jestem debilem i nie sprawdzam telefonu :P) i jej oraz jej koleżance też zrobiłam makijaż do cosplay'u (mam nadzieję, że nie był bardzo zły :>) A następnie odbył się mój panel ^^ Panel nazywał się "Dramowy rutyny: Korea" i mówiłam na nim głównie o rzeczach, które już opisałam na tym blogu w postach z serii "Kdramowe rutyny", ale było też kilka nowych rzeczy, które opisze Wam w przyszłości ;)

Wyglądam jakbym rapowała XD
Źródło zdjęć: sala "WTF Azja" ^^

Co do moich wrażeń z panelu to było bardzo fajnie, ludzi jak na jedyny panel o Korei na całym konwencie było całkiem dużo (i trafiło się aż dwóch panów XD), byli bardzo mili, udzielali się i nawet czasami się śmiali, więc mam nadzieję, że im też się podobało ^^
Następnie musiałam iść na próbę scenki cosplay'owej zorganizowaną przez moją grupkę... Nie było zbyt przyjemnie, bo spotkaliśmy się po raz pierwszy, trzeba było się ogarnąć i niestety trafili nam się ludzie, którzy się "znają" (albo tylko tak myślą) i rządzą... 
Ale w każdym razie po próbie, znów trochę połaziłyśmy po wystawcach, następnie miałyśmy kilka sesji zdjęciowych w cosplay'ach (zarówno w plenerze, jak i w fotostudiu) i wprost nie mogę się doczekać aż wreszcie dostanę te wszystkie zdjęcia *o*

Źródło: http://tiny.pl/hzb69
Źródło: http://tiny.pl/hzb86

 Po takim randomowym łażeniu i socjalizowaniu się trzeba było się udać na oficjalną próbę cosplay'u :)

Źródło:  http://tiny.pl/hzb86
Śmiesznie to wygląda jak niektórzy nie mają cosplay'ów :P 
I oczywiście miałam porobionych kilka zdjęć z zaskoczenia: jednych lepszych...

Źródło: http://tiny.pl/hzbvb
Źródło: http://tiny.pl/hzb86
...innych gorszych XD
Źródło: http://tiny.pl/hzb86

Później znów jakieś zdjęcia, szlajanie się bez celu, jedzenie, rozmowy z ludźmi i wreszcie przyszła pora na cosplay! Jak zwykle strasznie się denerwowałam XD Ale moim zdaniem jak na scenkę, którą ćwiczyliśmy dwa razy i to dopiero na konwencie, plus okazało się, że dwie osoby wcale nie mają cosplay'i, więc trzeba je było zbierać na konwencie (łącznie z warkoczem do peruki zrobionym z szalika XD), wyszło nam całkiem nieźle ^^ Jeśli macie ochotę obejrzeć to możecie to zrobić TUTAJ ^^ Mały komentarz do filmiku: mam strasznie dziwne miny XD Plus przed samym cosplay'em zorientowałam się, że coś mi się dzieje z laską (zaczynała się łamać) więc nie mogłam nią za bardzo machać i sama nie wiedziałam co robię :P


Źródło: http://tiny.pl/hzb86
Źródło: http://tiny.pl/hzb69
Źródło: http://tiny.pl/hzbbs

Po cosplay'u wybrałyśmy się z przyjaciółką na panel wydawnictwa Waneko, żeby dowiedzieć się jaki tytuł wydadzą następnie, a później kompletnie wymęczone i śpiące wróciłyśmy do sleepa, szybko coś zjadłyśmy i poszłyśmy spać.

Źródło: http://tiny.pl/hzb86

Następnego dnia rano już nie miałyśmy siły się przebierać w cosplay'e, więc w normalnych ubraniach pochodziłyśmy jeszcze po stoiskach i socjalizowałyśmy się z ludźmi. Chciałam iść na jakiś panel, ale jakoś nie mogłam się wystarczająco skupić XD Później nagle dowiedziałyśmy się od znajomych, że oni już jadą i musiałyśmy się szybko zebrać, bo chciałyśmy jechać z nimi, dlatego tez nie udało mi się pożegnać ze wszystkimi :<

To by było na tyle ^^ Na koniec chciałam jeszcze podziękować i pozdrowić kilka osób:
moje dziewczyny - one wiedzą, że o nie chodzi i dziękuję im bardzo za udany konwent i wszystko! :*
moją grupkę cosplay'ową - bo w końcu jakoś nam się udało ^^
Otai - po raz kolejny dziękuję za panel w waszej sali, było bardzo miło ;D
Mitsuki - za to, że mnie znalazłaś i za miłą rozmowę :)

Jeśli chcecie więcej zdjęć to zapraszam do obejrzenia poniższych galerii:

Wreszcie mi się udało :P Teraz niestety posty pewnie będą się pojawiać trochę rzadziej, z racji szkoły i wciąż nie rozwiązanych problemów z bloggerem, ale będę się starać ^^ Mam nadzieję, że post się podobał i pozdrawiam wszystkich :)

niedziela, 25 sierpnia 2013

Hejt na 2NE1

 Witajcie kochani.
Przepraszam, że post pojawia się dopiero teraz i że nie jest to post o Balconie, ale niestety wciąż nie mogę edytować postów na swoim komputerze i sama juz nie wiem czy to wina przeglądarki, mojego komputera, dodatków, czy czegokolwiek, a na dodatek teraz doszły do tego problemy z internetem... Tego posta publikuję tylko dlatego, ze miałam go napisanego wcześniej i udało mi się na chwilę dorwać do komputera siostry, a chciałam coś wam napisać, żeby dać znać, że wciąż z Wami jestem ;) Także trzymajcie kciuki za mój internet i do następnego :P

Ostatnio zaobserwowałam w internecie coś co niesamowicie mnie irytuje. Mianowicie masa hejów na 2NE1. Może nie jest ich tak dużo, ale mnie po prostu często rzucają się w oczy. I nie chcę żebyście mnie źle zrozumieli, więc od razu zaznaczę, ze to nie tak, że jestem jaką zwariowaną fanką i każda uwaga na temat mojego ukochanego zespołu mnie wkurza. O nie, lubię 2NE1, ale bez przesady, nawet ostatnio sama na moim fanpage'u śmiałam się z kimś z miny Bom (prawdopodobnie spowodowanej botoksem), nit nie jest idealny i rozumiem, że nie każdemu podoba się to samo co mi ;) Ale chodzi mi o dziwne hejty typu:

"Ta muzyka jest beznadziejna, to tylko kilka wersów przepuszczonych przez syntezator dźwięku, CL brzmi jak kaczka, twarz Bom aż się świeci od licznych operacji, Dara zachowuje się jak pojebane dziecko i tylko Minzy jest w miarę normalna..." (parafrazuję, gdyż nie pamiętam całości).


No to od początku:

  • muzyka - o rany, przecież to jest k-pop, jeśli komuś nie podoba ie ten gatunek to nie musi słuchać, a teraz większość muzyków i zespołów ma poprawiane głosy, bo chyba tak się wszystkim bardziej podoba, a to co mnie jeszcze bardziej śmieszy to to, że większość ludzi narzekających na to, ze ich głosy są przepuszczane przez różne programy komputerowe, to fani Vocaloidów... XD
  • kaczkowaty głos CL - powiem szczerze, że od początku zauważyłam to, że głos CL jest trochę specyficzny, ale osobiście uważam to za zaletę, nie jest to typowy piękny głosik z k-popowych girlsbandów, ale charakterystyczny i moim zdaniem i tak bardzo ładny ^^
  • operacje plastyczne Bom - szczerze mówiąc nie mam pojęcia, czy Bom, albo którakolwiek z dziewczyn miała operację, ale podejrzewam, że tak ponieważ branża rozrywkowa w Korei jest bardzo, ale to bardzo wymagająca i już żeby się do niej dostać trzeba być niemal idealnym, a co dopiero później, plus nie rozumiem ludzi, którzy mają coś przeciwko operacjom plastycznym, to znaczy rozumiem, że nie należy przesadzać, ale jeśli ktoś ma pieniądze, nie boi się i będzie się później czuł lepiej z samym sobą, to czemu nie, czym to się różni do kupowania kosmetyków i nakładania makijażu? No ale dobrze, koniec moim przemyśleń filozoficznych na temat operacji plastycznych :P
  • dziecinne zachowanie Dary - to też jest norma w Korei, każdy z nas chyba zetknął się z popularnym koreańskim "aegyo", czyli bardzo słodkim i dziecinnym zachowaniem, które przez większość koreańskich gwiazd jest jeszcze hiperbolizowane i ni używa go tylko Dara :>
  • "tylko Mizy jest w miarę normalna..." - tutaj akurat nie mam nic przeciwko, bo bardzo lubię Minzy, ale zauważyliście, ze to właśnie ona jest zawsze uważana za tą najnormalniejszą? I może to prawda... XD

To by było na tyle moich żali, mam nadzieję, że nie wieliście tego za gadaninę psychofanki, albo za jakieś nienawistne posty, po prostu trochę mnie to wkurza i chciałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami ;) A co Wy o tym myślicie?

niedziela, 11 sierpnia 2013

2NE1 - Do You Love Me

Witajcie kochani ^^
Widzieliście/słuchaliście już nową piosenkę i teledysk 2NE 1 - "Do You Love Me"? Jeśli nie, to pora to nadrobić ;)


No to na początek o samej piosence ^^
Przyznam szczerze, ze pierwszy raz przesłuchałam ją dopiero dzisiaj i na początku nieszczególnie przypadła mi do gustu. Jednak trochę ją pomęczyłam (głównie, żeby wiedzieć co w tym poście napisać :P) i z czasem zaczęła mi się podobać coraz bardziej ^^ Szczególnie podoba mi się wstawka CL (ta bardziej śpiewana niż "rapowana") no i jeszcze Bom i Dary... no i Minzy :P Mimo, ze "Falling in Love" podobało mi się bardziej to cieszę się, że dałam "Do You Love Me" drugą szansę i jeśli na początku macie podobne odczucia to też was do tego zachęcam ;)


Pora na teledysk :P
W teledysku znów zbyt wiele się nie dzieje. Zaczyna się od sztucznych ogni na plaży, później przejażdżka samochodem, a następnie już tylko "piżama party" i impreza w lub przy basenie na przemian. Myślę, że teledysk miał wyjść na taki trochę szalony, świeży i znów wakacyjny, ale moim zdaniem jest trochę śmieszny :P Oczywiście lepsze to niż "pseudo przepych" z "Falling in Love", ale jakoś nieszczególnie przekonuje mnie ten "efekt nieprofesjonalnego nagrania", plus czy tylko dla mnie niektóre sceny są mega dziwne? XD No i zdecydowanie żałuję, że dziewczyny tak mało ostatnio tańczą :<

Sexy kibel? XD
Nie wiem jak Wam,
ale mnie się to niezbyt dobrze kojarzy z pewną polską reklamą...

Jeśli jednak chodzi o dziewczyny to zauważyłam poprawę, zwłaszcza jeśli chodzi o Bom i Darę ^^ Bom nie wygląda już tak strasznie creepy jak z tymi niebieskimi soczewkami, chociaż trochę martwi mnie, że momentami wygląda jakby wymuszała na sobie to "pozytywnie szalone" (nie wiem jak inaczej to ująć) zachowanie i po prostu nie wygląda to najlepiej. No a Dara, nie wiem czy to przez tę kamerę, czy dziewczyna przyciemniła trochę włosy, a może to tylko kwestia zmiany fryzury, ale nie wygląda już jakby była śmiertelnie chora i nabrała trochę kolorku ;) Co do CL i Minzy, to chyba nic nie muszę pisać, bo dziewczyny wyglądają wprost cudownie :D


To by było na tyle ;) Napiszcie mi, ci Wy sądzicie o tej piosence/teledysku ^^

wtorek, 6 sierpnia 2013

Magi: The Labyrinth of Magic

Dawno nie było o anime, więc postanowiłam coś naskrobać ^^
Od jakiegoś czasu nie oglądam praktycznie nic, tylko przesiaduję na YouTube i sporadycznie jakie filmy oglądam, bo nic nie mogę sobie znaleźć, albo niczego nie mogę skończyć. Ale oto właśnie jest anime, które ostatnio obejrzała (kij z tym, że głównie dlatego, że zostałam namówiona do zrobienia cosplay'u z niego XD)


O czym właściwie Magi jest? Trudno powiedzieć... XD
Anime powstało na podstawie mangi autorstwa Shinobu Ōtaki, o tym samym tytule, która zaś była inspirowana "Księgą Tysiąca i Jednej Nocy". Wszystko zaczyna się od tego, że pewnego dnia w różnych miejscach świata pojawiły się tzw. labirynty, których przejście jest piekielnie trudne, ale jeśli komuś się to uda, to może się on wzbogacić, zyskać szacun na dzielni i własnego dżina. z drugiej strony mamy Magich, czyli takich człowieczków z magicznymi mocami, którzy mają swoich wybrańców, którym pomagają przejść te labirynty. W sumie nie wiadomo, kto jest głównym bohaterem anime, ale z początku można strzelać, że to Alibaba, młody chłopak, który za wszelką cenę pragnie się wzbogacić, Alibaba pewnego dnia spotyka Alladyna tajemniczego, żarłocznego chłopca, posiadającego dżina, który jak się później dowiadujemy jest Magim i chłopcy (bo mężczyznami to bym ich nie nazwała XD) razem postanawiają przejść przez labirynt, później dołącza do nich jeszcze, poznana wcześniej niewolnica Morgiana i żeby nie spoilerować powiem po prostu, że tak zaczynają się ich przygody ^^

Od lewej: Morgiana, Alibaba i Alladyn ;)

Ja osobiście mangi nie czytałam, ale kiedyś mam zamiar, obejrzałam pierwszy sezon anime i na pewno będę oglądać drugi, jak tylko zacznie wychodzić ^^


Co do moich wrażeń, to anime mi się bardzo podobało ^^ Nie trafiło może do mnich ulubieńców, ale było zabawne, ciekawe i wciągało, więc spędziłam przy nim kilka fajnych chwil ;)
Serdecznie polecam to anime osobą, które szukają czegoś lekkiego, zabawnego i ciekawego :D

Yamuraiha, postać, której cosplay robię ^^

A wy oglądaliście magi? Jeśli tak to jak wam się podobało? (^_~)

sobota, 3 sierpnia 2013

Blacon: Animachina, Bytom 20-21 Lipca 2013

Witajcie kochani ^^
Wiem, że ten post powinien pojawić się prawie dwa tygodnie temu, ale tak jak Wam tłumaczyłam ba Facebook'u, po konwencie musiałam swoje odespać, a później się rozchorowałam :< Uwierzcie mi; nie ma nic gorszego od gorączki, kiedy na dworze panuje upał... Ale teraz czuję się już zdecydowanie lepiej i postanowiłam, że wreszcie czas napisać ten post ;)
No to lecimy ^^


Do Bytomia, gdzie odbywał się konwent, przyjechałam już około godziny 12 w piątek - 19 lipca (co oznacza, że musiałam wyjechać o 7 rano >,<). Ponieważ ani ja, ani moja koleżanka - Amiko - nie byłyśmy tam wcześniej, więc nie chciałyśmy jechać, same a właśnie w piątek rano nadarzyła się okazja, żeby zabrać się z kolegami, który byli helperami i sami musieli pojawić się tak wcześnie. Jakiś czas kampiłyśmy na ławeczce pod szkoło, ale później pozwolono nam zostawić swoje rzeczy (nawet sobie nie zdajecie sprawy jaki mój plecak był ciężki :P) w środku, więc ruszyłyśmy na podbój Bytomia XD Na początku ruszyłyśmy na przystanek, żeby odebrać naszą koleżankę - Amai, która też przyjechała wcześniej. Po tym trochę pokręciłyśmy się w pobliżu szkoły, a następnie wyruszyłyśmy na poszukiwania centrum miasta i jakiegoś fast food'a. Tak własnie po dluugih poszukiwaniach dostałyśmy do KFC, gdzie spędziłyśmy około 3 godziny (dziewczyny szyło cosplay, a ja robiłam kurczaki origami XD).

Widać światła uliczne, to znaczy, ze centrum już blisko XD
Moje kurczakowe dzieci XD

Wróciłyśmy do szkoły w okolicach godziny 19, więc ruszyłyśmy do akredytacji, która miała o tej godzinie startować. Po chwili stania w kolejce (tak przyjechałyśmy tak wcześnie, a i tak stałyśmy w kolejce :P) wreszcie się nam udało. Przy akredytacji zostałam wyposażona w wejściówkę, plan szkoły i atrakcji, rozpiskę atrakcji i identyfikatory z numerkami do cosplay'u (żeby każdy znał kolejność). Z tymi rzeczami mogłyśmy spokojnie iść zająć miejsca w wybranym przez siebie sleepie (to najbardziej lubię w przyjeżdżaniu wcześniej - można sobie wybrać każde miejsce do spania ^^). Miałyśmy możliwość spania w sleepie przeznaczonym dla cosplay'erów, ale ja nieszczególnie przepadam za obcowaniem z tymi wszystkimi wielkimi cosplay'erami, wiec wybrałyśmy zwykła salę. Rozłożyłyśmy rzeczy, trochę pokręciłyśmy się po szkole, wzięłyśmy prysznic (swoją drogą odnalezienie prysznica było strasznie trudne, jednak przydaje się mieć znajomych helperów :P), zjadłyśmy coś i nawet udało nam się zrobić próbę, po czym poszłyśmy spać, bo w końcu trzeba się wyspać przed konwentem ^^


 Kliknij zdjęcie, żeby powiększyć ^^

Następnego dnia pobudka, szybka toaleta i nasz sleep zamienił się w studio makijażu, a w moim przypadku też włosów :P Zrobiłam makijaż sobie (byłam pod wrażeniem jak szybko udało mi się przykleić rzęsy :P) i dziewczynom, następnie szybko się przebrałam w cosplay Cany i ułożyłam włosy. Całe już przebrane i wypięknione (:P) wyruszyłyśmy na obchód konwentu.


Najpierw oczywiście musiałyśmy obejść całą szkołę, żeby zobaczyć co gdzie jest i namierzyć znajomych. Wtedy to spotkała mnie najmilsza rzecz na świecie, mianowicie ludzie zaczęli rozpoznawać mój cosplay i prosić mnie o zdjęcia *o* Nie myślcie sobie, ze jestem taka pusta, czy coś w tym rodzaju. Broń Boże! PO porostu to jest takie miłe uczucie, kiedy ktoś mi mówi, że mam ładny cosplay i prosi mnie o zdjęcie, od razu czuję, że po coś ten cosplay mam i nie jest on skończonym failem ^^ Na dodatek nie rozumiem jak niektórzy mogą się irytować, kiedy ludzie próbują robić im zdjęcia, dla mnie to coś wspaniałego, czuję się taka... doceniona :P A więc jeśli ktokolwiek z Was kiedykolwiek będzie chciał zrobić sobie zdjęcie z jakimś cosplay'erem, zwłaszcza ze mną, to nie ma czego się wstydzić, bo jedni to docenią, a inni, cóż chyba nikt nie będzie na tyle niegrzeczny, żeby odmówić ;)Na początku chciałam się wybrać na bardzo dużo paneli, jednak w końcu wyszło na to, że byłam tylko na fragmentach dwóch XD Pierwszy z nich to końcówka panelu o "zachowaniu scenicznym" prowadzonego przez Chester, który był naprawdę ciekawy i przydatny i bardzo żałuję, że nie zebrałam się na niego wcześniej. Następnie znów mały obchód po stoiskach (nic nie kupiłam, bo nie miałam pieniędzy, ale skarpetki z k-popowcami były obłędne *o*) i pora przebrać się w drugi cosplay (Yamuraiha), założyć perukę, trochę zmienić makijaż i gotowe ^^ Już całkiem przebrane udałyśmy się na próbę do cosplay'u.


Próba trwała całe trzy godziny i była straszna. Duszna sala gimnastyczna, wszechogarniający stres, długa kolejka, ilość ludzi, cmentarz za oknem, peruka uciskająca głowę... Jednak udało mi się przetrwać do cosplay'u, który oznaczał tylko kolejne dwie godziny stania w tej sali gimnastycznej, tym razem z jeszcze większą liczbą ludzi i przebieraniem się w pośpiechu, licząc, że tych schodów rzeczywiście nikt nie używa, między jedną scenkę, a drugą. Jednak powiem Wam, że na cosplay'u całkiem dobrze się bawiłam. Oczywiście nie przyznaję się do swoich scenek, bo mam wrażenie, że kompletnie dałam ciała :P Ale serdecznie polecam obejrzenie scenki "Naruto vs. Fairy Tail", oraz TUTAJ i TUTAJ scenki z Nany i Vocaloidów oraz oczywiście prezentacji Shappi, te scenki najbardziej zapadły mi w pamięć i najbardziej mi się podobały, ale jestem pewna, że było też wiele innych, które były świetne, tylko ja ich po prostu nie pamiętam, bo byłam strasznie zdenerwowana :P A jesli ktoś już się upiera, żeby obejrzeć moje scenki, to scenka z Magi jest w drugim linku, dokładnie minuta 9:42, zaś Fairy Tail znajdziecie pod TYM LINKIEM.

Dyplom za udział w cosplay'u XD

Po cosplay'u jeszcze dużo łaziłam po konwencie (niestety moim przeciwnikiem znów były te okropne schody, nieźle się po nich nalatałam :P), spotkałam wspaniałych ludzi, śmiałam się z cosplay'erów rozpaczających, że nie wygrali, jadłam, więcej łaziłam i gadałam z ludźmi i wreszcie nadeszła pora na trochę snu...

Następnego dnia z rana znów przebrałyśmy się w cospaly'e i udałyśmy się na sesję zdjęciową (której wyniki pewnie pokażę w kolejnym poście) z naszą koleżanką, która podjęła się zadania fotografa ^^ Po sesji jeszcze dużo kręciłyśmy się po szkle, zdziwiło mnie, że ludzie tak szybko się ulatniali, w jednej chwili było ich chyba o połowę mniej... No i na końcu przyszła pora na mój drugi panel, a raczej jego fragment - "Azjatycki pop vs zachodnia animacja". Panel był całkiem fajny, pooglądałam sobie kilka dobrze mi znanych scen z bajek w wykonaniu koreańskim ;) To był jeden z ostatnich paneli na tym konwencie, więc po powrocie z niego pozostało nam już tylko siedzenie w sleepie... Siedzieliśmy i siedzieliśmy (bo my znów czekałyśmy na kolegów-helperów, a nasi znajomi dotrzymywali nam towarzystwa, gdyż autobusy/pociągi mieli raczej późno), rozmawialiśmy, tworzyliśmy dzieła sztuki na tablicy w naszym sleepie, ja ostatecznie nawet posprzątałam całego sleepa z nudów... XD W końcu zostaliśmy wywaleni ze sleepa, przez helerów, którzy chcieli go posprzątać (naiwni nie wiedzieli, że ja to już zrobiłam :P) i przenieśliśmy się na korytarz, gdzie dalej gadaliśmy i gadaliśmy, a ja jestem prawie pewna, że na moment przysnęłam. Na końcu organizacja zamówiła dla helperów pizzę i mieli wyżerkę i znalazł się nawet ktoś tak miły, że dał nam jedną pizzę, żebyśmy nie siedzieli jak te sieroty :P A po zjedzeniu wreszcie pojechaliśmy do domu ^^ 5 godzin w autobusie, w domu byłam przed północą, ale warto było, naprawdę dobrze bawiłam się na tym konwencie ;)

Cudowna tablica XD

Po więcej zdjęć zapraszam tutaj:
Maciej Marcus Łaczmaśki,
Ichri atelier.

Na koniec przypominam, że kolejny konwent na jaki się wybieram to B5 (Kraków, 16-18 sierpnia 2013), będę w cosplay'u Yamjuraihy i będę miała atrakcję o "Kdramowych rutynach", piszcie jeśli ktoś z was też się na nim pojawi ^^

To by było na tyle ^^ Przepraszam, że dopiero teraz i mam nadzieje, ze post spełnia wasze oczekiwania ;)