niedziela, 15 czerwca 2014

Magnificon Expo XII, Kraków 31 Maja - 1 Czerwca 2014

Witajcie kochani ^^
Dzisiaj przybywam do Was z relacją z konwentu Magnificon, który co prawda odbył się już jakiś czas temu, ale najpierw musiałam odespać, a później czekałam na fajne zdjęcia i nagranie z cosplay'u ;)

fot. Cosplay & Conventions by Norman Lenda

Wraz z grupą znajomych wybraliśmy się na konwent już w piątek, żeby wcześniej wykupić wejściówki i nie musieć stać w sobotę w kolejce (która była olbrzymia). Impreza odbywała się w najnowszej hali EXPO i muszę przyznać, że hala robiła wielkie wrażenie, naprawdę wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie i było czysto jak nigdy, ale na sleepy był przeznaczony inny budynek (oddalony od hali o 2,5 km jeśli dobrze pamiętam, ale dało się to przeżyć bo w w nocy kursował darmowy autobus). Ostatecznie dotarliśmy pod budynek ze sleepami około godziny 22 i napotkaliśmy kolejkę, a następnie staliśmy, staliśmy, staliśmy... Kolejka nie była co prawda duża, ale wpuszczano 5 osób na pół godziny i byłabym to wstanie przeżyć, no bo wiadomo każdemu zdarzają się obsuwy, zwłaszcza jeśli organizuje się takie duże imprezy, nawet pomimo to, że w tym tłumie (nie dużym, ale ściśniętym) i z ogromnym plecakiem zaczynało mi się robić słabo, gdyby nie ta jedna jedyna osoba, która dmuchała mi dymem papierosowym praktycznie w twarz... No ale w końcu mi się udało, dostałam swoją wejściówkę i mogłam się rozłożyć :D Sleepy niestety nie były na takim poziomie jak hala. Na dwanaście obiecanych pryszniców, znalazłam dwa... Wiecznie brakowało papieru toaletowego i takie tam tradycyjne konwentowe problemy :P Później jeszcze coś zjadłam, posiedziałam trochę ze znajomymi i ostatecznie poszłam spać.

Wybaczcie jakość, ale zdjęcie było robione
 telefonem, przy tragicznym świetle.
Sweet focia z Nane by Nane :D

Następnego dnia obudziłam się dosyć wcześnie, bo miałam trochę do zrobienia (jak zwykle naobiecywałam zrobić ludziom makijaże itp. :P). W końcu około godziny 9, po wkurzaniu się na mój cosplay i ogólnie wygląd (co tylko mogło poszło nie tak) wyruszyliśmy na miejsce konwentu. Jak już pisałam wcześniej sama hala zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Trochę "pozwiedzałam", pooglądałam co ludzie mają na stoiskach (ostatecznie kupiłam sobie zawieszkę z Goku) i jakoś tak mi mijał czas. Ze względu na liczbę cosplay'erów nawet nie wybrałam się na próbę i stwierdziłam, że pójdę na żywioł (w sumie nie wyszło tak źle). Tak wiec dalej łaziłam i łaziłam, rozmawiałam ze znajomymi i sama nie wiem co robiłam :P W trakcie tego sama nie wiem czego spotkałam wielu wspaniałych ludzi, którzy prosili mnie o zdjęcie i zapewniali, że podoba im się mój cosplay i teraz chciałabym im wszystkim za to podziękować (nawet jeśli tego nie przeczytają). Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak cudownym uczuciem jest usłyszeć nawet najmniejszą pochwałę, za coś co zrobiliście, nie mówiąc już o tym jak ktoś chce mieć Wasze zdjęcie. Poszłam też obejrzeć Cosplay Debiut i muszę powiedzieć, że pod wrażeniem, poziom był naprawdę wysoki, a niektóre stroje i występy mnie szczerze zachwyciły :D

fot. Konwenty południowe
Omnomnomnom... :D
fot. Konwenty południowe

O godzinie 17 zaplanowany był cosplay, więc ja wybrałam się tam wcześniej, bo tego wymagali od nas organizatorzy. Okazało się jednak, że na mainie coś obsunęło się z czasem i musieliśmy zaczekać, ponieważ przed nami zaplanowana była jeszcze jedna atrakcja. Pomimo bólu nóg i pleców (do siedzenia dostępna byłą tylko podłoga, a mój cosplay nie sprzyjał siedzeniu na niej) o głowie już nie wspominając, czekałam. Muszę przyznać, że trochę wstyd mi za niektórych cosplay'erów i ich zachowanie, naprawdę rozumiem zdenerwowanie i zmęczenie, ale jednak, niektórzy przesadzali w okazywaniu swojego niezadowolenia. Po prawie godzinie czekania okazało się, że organizatorzy zgubili wszystkie podkłady muzyczne, więc musieliśmy zaczekać kolejne pół godziny, żeby je zorganizowali. Kiedy w końcu cosplay się zaczął wszystko szło dosyć płynnie, dopóki prowadzący nie ogłosił godzinnej (a w praktyce "troszkę" dłuższej) przerwy na koncert (brakowało dosłownie trzech grupek, żebym mogła wystąpić...) No ale nic, przeżyłam, trochę się powkurzałam, ale poszłam na bubble tea, zjadłam trochę żelek i ostatniego batonika (nie chciało mi się iść do sleepa, więc przez cały dzień zjadłam czekoladę i dwa batoniki zbożowe oraz parę kupionych na stoisku żelek), ale przeżyłam. W końcu (około 21) cosplay miał zostać kontynuowany, ale znów musieliśmy trochę zaczekać, ponieważ prowadzącego gdzieś wcięło... Jednak udało mi się wystąpić (jakieś 4,5 godziny po tym jak miał zacząć się cosplay) udało mi się wystąpić (jeśli chcecie zobaczyć nagranie to wrzucam je poniżej). Muszę przyznać, że nie potrafię ocenić swojego występu, ponieważ: a) było późno i po tym całym czekaniu nie miałam się już siły nawet denerwować, b) jak zwykle nic nie pamiętam od momentu wejścia na scenę i c) nigdy nie potrafię ocenić swojego występu, ponieważ zawsze się go wstydzę XD

Mój występ zaczyna się 5:40 ;)
fot. Kristos Photo&Graphy

Po cosplay'u trochę jeszcze połaziłam, obejrzałam fragment Euro Cosplay'u, ale w trakcie zmogło mnie zmęczenie i poszłam do sleepa, gdzie z czystą przyjemnością umyłam się i przebrałam, zjadłam coś i poszłam spać. Następnego dnia źle się czułam, więc nie miałam już siły jechać na halę, więc posiedziałam trochę rano ze znajomymi i w końcu pojechałam do domu (uczyć się na sprawdzian z chemii lub biologii, nie pamiętam już :P). W końcu nie udało mi się wybrać na żaden panel, czego bardzo żałuję i przepraszam, jeśli kogoś nie zauważyłam lub poznałam (zdarzyło mi się po fakcie przypomnieć sobie, że ja przecież tego kogoś znam... XD) lub jeśli wpadliście na mnie akurat kiedy wkurzona szłam na przerwę w trakcie cosplay'u :)

fot. Cosplay & Conventions by Norman Lenda

Ostateczne, pomimo całego tego zamieszania z cosplay'em, wspominam konwent całkiem nieźle. Zawsze cieszę się z okazji do spędzenia czasu z moimi znajomymi, a zwłaszcza tymi, których nie widuję na co dzień i oczywiście nigdy nie zapomnę tych wspaniałych ludzi, których poznałam na konwencie :D
Na koniec moi wszyscy znajomi wiedzą, że jestem im ogromnie wdzięczna za razem spędzony czas i wszystko, ale dodatkowo chciałam podziękować Lady Nilin, za fajnie spędzony czas i zaciągnięcie mnie do fotostudia (sama pewnie w końcu bym zapomniała :P).

Więcej zdjęć:
Cosplay & Conventions by Norman Lenda
Konwenty południowe
Kristos Photo&Graphy
Foto Czarny

To by było na tyle, napiszcie mi jeśli byliście na konwencie i jak Wam się podobało, a jeśli nie byliście, to czy chcielibyście się wybrać na kolejny i jak podobał Wam się post :D

12 komentarzy:

  1. Ha, to ty byłaś Mulan! Siedziałam przy stoisku AoW i powiedziałam Ci, że podoba mi się Twój strój. A nawet nie wiedziałam, że zdarza mi się czytać Twojego bloga ^^ Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dopiero później zdałam sobie sprawę, że to było stoisko AoW, bo miałam wpaść i się przywitać XD
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. No wlasnie u mnie jest tak, ze zaden znajomy na Magni nigdy sie nie wybiera, a za taka cene samej sie nie chce jechac. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja w sumie gdyby nie znajomi i fakt, że ostatnio na konwencie byłam w grudniu to też bym się pewnie nie wybrała :P

      Usuń
  3. Widzę że świetna zabawa ♥ Cudowny cosplay!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo żałuję, że nie mogłam być w tym roku na Magnificonie. W zeszłym roku było świetnie. Może za rok się wybiorę. Na razie w planach tylko NiuCon. No i byłam na Pyrkonie, tam też masa atrakcji i świetni cosplayerzy. Twój cosplay też cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie niestety NiuCon i Pyrkon za daleko :< Ale jak na razie wybieram się na Balcon i B6 :)
      Dziękuję bardzo <3

      Usuń
  5. Kurde no mogłaś powiedzieć, że tam będziesz? ;_; a jeśli powiedziałaś i nie zauważyłam to sory. Ale nigdy sobie nie wybaczę tego, że stałam za tobą taka zmarnowana, niewyspana i nie ogarniałam co się dzieje, a ty się malowałaś tuż obok ;_____; wgl nawet niedaleko cb spałam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam wspominałam, ale chyba bardziej na facebooku. Ja ogólnie dużo ciekawych ludzi spotkałam w toalecie (w niedzielę rano nawet podarowałam komuś kran na urodziny) XD
      Ale może coś w przyszłości w Krakowie? Następnym razem będę się bardziej ogłaszać, gdzie jakę :D

      Usuń
  6. Ja nie byłam na Magni już od 2 lat, byłam tylko na pierwszym expo i niesamowicie żałuję, że ostatnio tak zaniedbałam życie konwentowy.
    Prześlicznie wyglądałaś w tym cospalyu! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie od pierwszego expo jeżdżę, szału nie ma, ale muszę gdzieś jechać pomędzy B-Xmassem i wakacyjnymi konwentami :P W takim razie najwyższa pora się wybrać, w wakacje tyle możliwości!
      Dziękuję bardzo :*

      Usuń