sobota, 30 sierpnia 2014

Gdzie oglądam dramy?

Witajcie kochani ^^
Zauważyłam, że ostatnio jednym z najpopularniejszych postów został ten, którym pisałam Wam o stronach, na których można oglądać dramy, ale od tego czasu trochę się pozmieniało, a ja wciąż często jestem pytana, gdzie oglądam dramy. Postanowiłam więc odświeżyć nieco informacje na ten temat :D Oto strony, które sa przeze mnie sprawdzone i je serdecznie Wam polecam:

Good Drama
Strona, która po zamknięciu DramaCrazy wypełniła pustkę w moim sercu XD
Bardzo duża baza dram, szybko pojawiają się na niej nowości i zazwyczaj można wybrać spośród kilku różnych playerów. Ta strona jednak niektórym nie odpowiada ze względu na to, że można na niej znaleźć dramy tylko z angielskimi napisami, dla mnie jednak nie jest to problem i bardzo polecam spróbowanie oglądania dram właśnie w ten sposób, zdziwicie się jak szybko można się do tego przyzwyczaić i ile można się dzięki temu nauczyć :D 

Jednak jeśli nie chcecie oglądać dram po angielsku to tutaj macie polską alternatywę. Na tej stronie trzeba się zarejestrować, ale zdecydowanie warto ^^

O tej stronie wspominałam ostatnio, ale z tego co widziałam trochę się na niej pozmieniało i może warto dać jej jeszcze jedną szansę :D Tutaj również znajdziecie dramy w języku polskim.

Szczerze mówiąc tutaj już dawno nie oglądałam żadnej dramy, ale pamiętam, że udało mi się znaleźć kilka, których nie mogłam obejrzeć nigdzie indziej :) Dostępne tu są dramy zarówno po polsku jak i po angielsku, ale niestety niektóre z nich są zablokowane w Polsce :<

To by było na tyle, mam nadzieję, że pomogłam :D Napiszcie mi gdzie Wy oglądacie dramy, może macie jeszcze jakieś inne sekretne strony? ^^

czwartek, 28 sierpnia 2014

B6: The Game, Kraków 15-17 Sierpnia 2014

Witajcie kochani ^^
Straszne mam ostatnio zaległości, ale już do Was pędzę z moją recenzją konwentu B6: The Game :D

Konwent zaplanowany był na trzy dni, więc oczywiście przybyłam już w piątek. Byłam w szoku, ponieważ zjawiłam się dosyć późno (tzn. dla mnie normalnie, ale ludzi podobno stali od rana :P) i nie musiałam wstać w kolejce (win :D), za to niestety nie obyło się bez problemów przy akredytacji. Jednak w końcu udało mi się wejść na teren konwentu. Kolejną niezbyt miłą niespodzianką był kompletny brak miejsca w sleepach (kiedyś w piwnicy można było się rozłożyć i moim zdaniem był to genialny pomysł, ale organizatorzy chyba się ze mną nie zgadzają, bo przeznaczyli to miejsce na larpa). Skończyło się na tym, że pierwszą noc spałam na powierzchni metr na 20 centymetrów i dodatkowo ktoś na mnie usiadł, ale drugiego dnia już nie wytrzymałam i po prostu przesunęłam dzieciaki, które i tak nie zjawiły się przez całą noc, a ich rzeczy były rozwalone na pół sleepa. 


Po przybyciu na miejsce, połaziłam trochę po terenie konwentu, ale już po chwili musiałam lecieć na mój panel - "Muzyka w Kdramach". Byłam w wielkim szoku, kiedy przyszłam, a sala była pełna ludzi (mój panel specjalnie był zaraz na początku konwentu, bo miałam nadzieję, że nikt nie przyjdzie :P), ale dzięki temu atmosfera panelu była świetna i bardzo miło mi się go prowadziło, także każdemu kto się zjawił bardzo dziękuję :D
Po panelu postanowiłam przebrać się w cosplay Videl z Dragon Balla, ale nie za długo w nim pochodziłam, bo jakoś tak źle się w nim czułam. Nie była na żadnym panelu poza swoim, ale bardzo dużo łaziłam, siedziałam i gadałam ze znajomymi :D Pomagałam koleżanką w próbie do ich cosplayu, ponieważ tym razem ja nie brałam w nim udziału (dziwne jest mieć taką przerwę po roku ciągłego występowania, ale powiem Wam, że było całkiem fajnie :D). 
Prysznic na tym konwencie okazał się być ciekawym doświadczeniem, gdyż poszczególne "kabiny" były od siebie oddzielone workami na śmieci, ale czego się nie zrobi, żeby nie śmierdzieć :P Na koniec prawie cały czas siedziałam ze znajomymi w sleepie i razem się wygłupialiśmy, aż skończyły nam się siły i poszliśmy spać :D

fot. Konwenty Południowe
fot. Konwenty Południowe
W sobotę rano jak zwykle nie mogłam wstać i umierałam z zimna, na szczęście koleżanka obudziła mnie słowami "za godzinę masz panel". Dosyć efektownie postawiło mnie to na nogi :P Chyba pierwszy raz w życiu zrobiłam sobie tak szybko makijaż, ale nie wyrobiłam się z jedzeniem XD I tak ostatecznie na panel udałam się w mojej konwentowej piżamce (leginsy i jakiś długi podkoszulek). Szybko pomogłam Otai zrobić makijaż do jej cosplayu i w końcu przyszedł czas na mój drugi i ostatni na tym konwencie panel - "Zróbmy to jeszcze raz, wersja dramowa". Powiedziałam trochę o wielu wersjach Hana Yori Dango, Hana Kimi, Itazura na Kiss, You're Beautiful i Kimi wa Petto oraz puszczałam masę filmików :D Co prawda na panelu były tylko dwie osoby (a pod koniec jedna) to dobrze się bawiłam i jeszcze raz dziękuję bardzo za przyjście :)
Po panelu przebrałam się w mój "cosplay" - nie jest to żadna konkretna postać, tylko mój własny projekt, który postanowiłam nazwać Araminta :D Wciąż rozwijam tą postać i staram się poprawić jej strój, więc na pewno pojawię się w nim na jakimś innym konwencie ^^ Kiedy ludzie pytali kogo cosplayuję lub kim jestem, odpowiadałam zazwyczaj nikogo/nikim lub czasami tłumaczyłam, że to mój projekt, ale niektórzy mieli swoje własne pomysły i tak zostałam nazwana Miku Hatsune asasynem, Talibem i Jinx (tą z LoLa) w żałobie, a kolega skomentował "nie możesz być nikim, przecież masz cycki" XD

fot. Arisa
fot. Konwenty Południowe
Zdjęcie zrobione z jakiejś dziwacznej perspektywy,
wyglądam jakbym miała rękę dłuższą od nóg :P
Później w sumie nie robiłam nic konkretnego, znów nie udało mi się pójść na żaden panel, chociaż miałam taki szczery zamiar. Dużo łaziłam (niesamowicie mnie po tym bolały nogi), spędzałam czas z masą znajomych, wybrałam się na wycieczkę do najbliższego spożywczaka i znów siedziałam ze znajomymi :D
Tak jak pisałam wcześniej nie brałam tym razem udziału w cosplayu, więc wybrałam się na widownię żeby go obejrzeć, jednak nie udało mi się tam wytrwać zbyt długo. Po około dwóch występach zaczęło mi się robić duszno i słabo, więc wyszłam. Fajnym pomysłem było to, że nie tylko copslay był nagrywany i live można było go obejrzeń na YouTube, ale również puszczono go na rzutniku na konwentowej stołówce, a tam nie było już takich tłumów, więc spokojnie mogłam sobie pooglądać ^^
Po cosplayu robiłam to co robiłam cały dzień z małą przerwą na jedzenie (spaghetti w kubeczku z Knorra, polecam :P) i w końcu dałam za wygraną i poszłam spać.

fot. Konwenty Południowe
fot. Konwenty Południowe

Jeśli wydaje Wam się, że w piątek i sobotę robiłam niewiele to w niedzielę robiłam jeszcze mniej :P Zaczęło się od rana, kiedy to wstałam, zjadłam zupkę, pogadałam trochę z koleżanką i z powrotem poszłam spać XD Trochę później znów się obudziłam i znów zaczęłam marznąc, ale byłam dzielna i stwierdziłam, że pora wstawać i trzeba się ogarnąć. Ubrałam się, spakowałam i byłam gotowa do wyjazdu, ale czekałyśmy na koleżankę, która była helperką, więc jeszcze trochę posiedziałyśmy na konwencie, pooglądałyśmy zbierających się ludzi, a wycieczkę zakończyłyśmy wizytą w McDonaldzie :P 
Ogólnie mam bardzo dobre wspomnienia po tym konwencie, spotkałam masę fajnych ludzi i mogłam z nimi świetnie spędzić czas :D

Więcej zdjęć:
B6: The Game - galeria ogólna by Łys
B6: The Game (2014) - [JFAN]

To by było na tyle ^^ Czy ktoś z Was był na tym konwencie? Napiszcie mi co o nim myślicie :D

czwartek, 21 sierpnia 2014

Hua Mulan

Witajcie kochani ^^
Od razu przepraszam, że ten post pojawia się tak późno, ale niestety przed konwentem miałam dużo przygotowań, a później źle się czułam po konwencie, no i musiałam się przygotować do następnego i na sam koniec nie miałam internetu... XD Za to obiecuję, że postaram się to nadrobić jeszcze przed początkiem roku szkolnego.
Jakiś czas temu pisałam, że planuję opublikować recenzję jakiejś dramy, ale nie mogłam się zdecydować (jeśli macie jakieś sugestie to piszcie w komentarzach :D), więc zdecydowałam się napisać Wam o moim pierwszym i jak na razie chyba jedynym (może polecicie jakiś inny? :P) chińskim filmie ;)


Fabuła:

Ta historia jest raczej dobrze nam wszystkim znana z bajki Disneya; młoda dziewczyna przebiera się za mężczyznę i wybiera się na wojnę, by uchronić od tego obowiązku swojego chorego ojca.
Akcja dzieje się w okresie panowania dynastii Wei, Hua Mulan od dziecka interesowała się sztukami walki i uczyła się u boku ojca. Kiedy nomadowie zwani Rouranami rozpoczęli inwazję przeciwko Wei, władze powołały każdego mężczyznę z każdej rodziny do armii. Mulan w tajemnicy wstępuje do armii na miejsce swojego ojca.

Bohaterowie:

Hua Mulan jej chyba nie trzeba przedstawiać :P


Gra ją Zhao Vicki.


Mała Mulan


Gra ją Xu Jiao.


Wen Tai  odpowiednik bajkowego Shanga.


Gra go Chen Kun.


Men Du przywódca nomadów.


Gra go Hu Jun. 


Co myślę o filmie?

Jako wielka wielbicielka Mulan podoba mi się każda odsłona tej historii. Fabuła tego filmu trochę różni się od bajki, chociaż większość podstawowych faktów się zgadza. Nie postawiłabym zdecydować, która wersja podoba mi się bardziej. Na pewno mam wielki sentyment do bajki i przez to darzę ją niesamowitą sympatią, ale ten film też miał coś w sobie. Nie chcę za bardzo spoilerować, ale jedyną rzeczą, która mi się w nim nie podobała było zakończenie, jednak zdaję sobie sprawę, że bez niego film nie robiłby już takiego wrażenia i wydawałby się zbyt nierealny.


Jako wielki plus dla filmu uznaję postać Wentaia, który mimo wszystko zdecydowanie różnił się od bajkowego Shanga, jednak miał swój urok, którym wkupił się w moje łaski. Zamiast surowego i poważnego generała mamy zabawnego, kochanego chłopaczka (przynajmniej na mnie wywarł takie wrażenie), który jest takie uroczy, że szkoda gadać, ale jednak posiada swoją silną, męską stronę. Jak tu się w takim nie zakochać? :P


Bardzo podobał mi się również dobór aktorów, sama nie wiem co szczególnie, ale jakoś tak pasowali mi do ich ról, szczególnie główni bohaterowie.

Niziołki XD

Nie jestem za bardzo poinformowana w temacie chińskiej historii, ale według mnie fabuła trzymała się kupy i cała scenografia, kostiumy itp. wyglądały bardzo dobrze i profesjonalnie :D


Ja film oceniam na 9/10, a obejrzeć go możecie na stronie Good Drama (angielskie napisy) :D

To by było na tyle, napiszcie mi co Wy myślicie o tym filmie, jeśli go oglądaliście ;)

niedziela, 3 sierpnia 2014

Animachina, Bytom 19-20 Lipca 2014 + Liebster Blog Award

Witajcie kochani ^^
Nadszedł czas na moją relację z konwentu Animacina 2014 :D Post nie będzie za długi, bo szczerze mówiąc nie mam zbyt wiele do powiedzenia.

Na konwent przyjechałam już w piątek, ponieważ w sobotę rano miałabym problemy z dojazdem, a więc miałam trochę czasu, żeby pokręcić się po Bytomiu i zjeść coś na mieście (ostatni w miarę ciepły posiłek przed konwentem :P). Piątkowy wieczór upłynął jak zwykle na konwencie, najpierw akredytacja - dostaliśmy wszystko co nam potrzebne:

Wejściówka, opaska i numerek cosplayowy.
Mapa szkoły i rozpiska atrakcji. 
Informator konwentowy. 

Następnie misja odnaleźć sleepa, oznaczenie swojego terenu, poprzez rozłożenie karimaty i walizki, prysznic (jak to fajnie kiedy nie ma jeszcze ludzi i można spokojnie wziąć prysznic), ostatnie próby przed cosplayem i spanie :D Niestety w naszym sleepie był też okropny chrapacz (XD) i trudno było zasnąć, ale w końcu zmęczenie dało o sobie znać :P
Następnego dnia wstałam rano, żeby szybko zebrać siebie i koleżanki, przebrałam się w cosplay Yamuraihy z Magi: The Labyrinth of Magic i ruszyłam na podbój konwentu... Tylko po to żeby zobaczyć, że praktycznie nikogo jeszcze nie ma XD W takim razie nie zostało mi nic tylko wrócić do sleepa i posiedzieć jeszcze ze znajomymi. Nie żebym narzekała, bo siedzenie ze znajomymi to często mój ulubiony moment konwentu (zwłaszcza, że niektórych widuję dosłownie raz w roku), ale to jest jeden z nielicznych konwentów, na których się nudziłam... Może to dlatego, że nie wybrałam się na żaden panel, ale niestety było gorąco, a ja nie czułam się najlepiej, wiec nie chciałam się jeszcze pchać za bardzo między ludzi ;)
W związku z tym, że było mi gorąco postanowiłam przebrać się w mój drugi cosplay - Bulmy z Dragon Balla:

Fot. Studio Zahora

Niestety niewiele to pomogło, bo od ciasnej peruki zaczęła mnie boleć głowa, a scouter, który zasłaniał mi jedno oko, powodował mdłości... Ale hej, przeżyłam XD Później znów trochę pokręciłam się po konwencie, zajrzałam na stosika. Nie wiem, czy to wrażenie po wielkim Magnificonie, ale odniosłam wrażenie, że było ich jakoś tak mało... Ale ja i tak praktycznie nic nie kupuję :P

Fot. Konwenty Południowe

No i jakoś tak czas mijał, a ja nic konkretnego nie robiłam :P Aż w końcu przyszedł czas na cosplay. Swoją drogą ja zgłosiłam się na cosplay tylko dlatego, że większość moich znajomych się zgłosiła i nie miałabym co sama robić podczas próby XD 

Co prawda ja się do tego nie przyznaję (scenka wymyślona w 5 sekund, praktycznie nie przećwiczona, a jeszcze na scenie rozwalił mi się fryzura i praktycznie nic nie widziałam XD), ale jeśli chcecie obejrzeć mój występ, to proszę bardzo :P


Sam cosplay odbywał się w innym miejscu niż konwent i szczerze mówiąc na początku nie szczególnie mi to odpowiadało - paradowanie w cosplayu (co prawda na miejscu były szatnie, w których można było się przebrać, ale dopchać się tam w stadzie cosplayerów to nie lada wyzwanie :P) po mieście - ale na miejscu kompletnie zmieniłam zdanie: duża scena, wcześniej wspomniane "przebieralnie" dla cosplayerów, klimatyzacja, genialnie wygodne krzesła i specjalnie wydzielony balkon, żeby cosplayerzy mogli po swoim występie obejrzeć także inne (nie zawsze to jest możliwe, bo zazwyczaj cosplaye odbywają się na sali gimnastycznej, która od razu jest kompletnie zapchana), było to niczym taka mała sala w teatrze. Cudownie! :D Muszę przyznać, że najbardziej zakochałam się w tych wygodnych siedzeniach i klimatyzacji, naprawdę czułam się jak w kinie, to od razu poprawiło jakość cosplayu :D

Fot. Konwenty Południowe

Po cosplayu wróciliśmy do szkoły i odniosłam wrażenie, że konwent umarł. Nie wiem czy wszyscy siedzieli na panelach czy co, ale na korytarzach nie było praktycznie nikogo O.O W związku z tym razem ze znajomymi skorzystaliśmy z okazji i wybraliśmy się do fotostudia na sesję zdjęciową, a później zajęliśmy dwie ławki na korytarzu i nie ruszaliśmy się stamtąd do czwartej nad ranem XD Nie mam pojęcia co robiliśmy przez tyle czasu, nie wszystko pamiętam (zmęczenie) XD Gadaliśmy, gadaliśmy, walczyliśmy z ćmą, gadaliśmy, jedliśmy, gadaliśmy... W końcu około 4-5 postanowiliśmy, że pora spać. Szybki prysznic i upragnione, niewygodne miejsce do spania :D
Następnego dnia, wstałam już troszkę później i znów przebrałam się w cosplay (co prawda nie cały, bo w nocy byłam na tyle nieprzytomna, ze przez przypadek zniszczyłam sobie bluzkę XD) i udaliśmy się na małą sesję w plenerze. Nie mam jeszcze wszystkich zdjęć, ale jak będę je miała to na pewno wrzucę na mojego DeviantARTa :D

Fot. Darca
Najpiękniejsze zdjęcie z całego konwentu XD
Fot. Darca

Po sesji wszyscy poszliśmy się przebrać, trochę jeszcze pogadaliśmy i pojechaliśmy do domu.
Niestety mam kilka nie najlepszych wspomnień z tego konwentu (głównie związanych z moim złym samopoczuciem i odrobinę z nudą), ale ogólnie wciąż wspominam go dobrze, największymi plusami byli jak zwykle wspaniali ludzie, których udało mi się spotkać i ta klimatyzowana sala na copslayu XD Za to trochę żałuję, że nie wybrałam się na żaden panel.

Więcej zdjęć:
Foto Czarny
Animachina 2014 by Alchelor 
Animachina by Marcus
Animchina Cosplay by Marcus

To by było na tyle jeśli chodzi o moją relację z konwentu ale na koniec mam jeszcze coś :D Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Elf_0203 z bloga Elfia Pasja (za co bardzo jej dziękuję) i mimo, że pisałam już odpowiedź na podobną nominację to postanowiłam tutaj szybko odpowiedzieć na pytania Elf, bo spodobały mi się jej pytania :D

Zasady:
Nominacja jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób oraz zadajesz im 11 pytań.

Pytania Elf_0203:
1. Jak zrodził się pomysł na stworzenie właśnie takiego bloga?
2. Jakiej piosenki właśnie/ostatnio słuchasz?
3. Gdybyś miał/miała polecić mi książkę, co by to było?
4. Oglądasz dramy? Jeśli tak, jakie są Twoje ulubione?
5. Kim (jeśli takiego masz) jest Twój ultimate bias? Dlaczego akurat on?
6. Jaki jest Twój TOP5 ulubionych zespołów? (nie tylko k-pop)
7. W jaki sposób rozpoczęło się Twoje zainteresowanie K-Pop'em? (nie "pierwsze spotkanie", ale moment, kiedy to "nabrało rozpędu", pierwsza muzyczna, k-pop'owa "faza")
8. Animacje Disney'a są ponadczasowe. Lubisz je oglądać? Jeśli tak, jaka jest Twoja ulubiona?
9. Jaka jest Twoja ulubiona postać (z filmu, książki, dramy, anime itp...)?
10. Jakie są Twoje zainteresowania, poza tematem bloga?
11. Gdybyś miał/miała polecić mi kilka najciekawszych (Twoim zdaniem) filmów, co by to było?

Moje odpowiedzi:
1. Hmm... Zawsze lubiłam pisać i już wcześniej miałam blogi, na których publikowałam moje opowiadania i fanficki, ale jakoś nie potrafiłam ich utrzymać i niestety miałam coraz mniej czasu na pisanie. Jednak wciąż chciałam coś pisać i stwierdziłam, że może połączę moją pasję do pisania z zainteresowaniem Azją :D
2. Właśnie ostatnio nic nie mogę sobie znaleźć :<
3. "The Perks of Being a Wallflower"/"Charlie", książka zdecydowanie nie dla każdego, ale ja ją uwielbiam.
4. Oczywiście :D Ulubione to chyba: "My Princess", "Hana Yori Dango", "Secret Garden" i "King2Hearts" ;)
5. Nie wiem XD Chyba wybiorę TOPa z Big Bang bo... WoW Fantasic Baby :D
6. We the Kings, Icon for Hire, Halestorm, Green Day i Imagine Dragons.
7. Chyba będzie to odkrycie SNSD i 2NE1, nie wiem czemu, ale jakoś tak się w nich zakochałam i to one wciągnęły mnie w świat k-popu :D
8. Och mój Boże, nie każ mi wybierać XD Ale chyba nazawsze w moim sercu pozostanie Mulan <3
9. Nie mam pojęcie, jest tak wiele postaci, które kocham i nie potrafię wybrać tylko jednej... :P
10. Uwielbiam pisać, czytać książki i oglądać filmy i seriale :D
11. Hm... "The Perks of Being a Wallflower", "Juno", "It's Kind of a Funny Story", "Stuck In Love" i "The Notebook" ;)

Moje pytania:
1. Jaka jest Twoja ulubiona książka?
2. Jaki jest Twój ulubiony film?
3. Gdybyś mógł/a odwiedzić jakiekolwiek trzy miejsca na ziemi i nie przejmować się kosztami, ani niczym innym, gdzie być pojechał/a?
4. Wymień trzy swoje ulubione blogi (niekoniecznie tematyka azjatycka).
5. Jaki jest twój ulubiony zespół/wykonawca? 
6. Jeśli oglądasz anime, to jakie były pierwsze anime, które świadomie obejrzałeś/aś?
7. Ulubiona manga (jeśli czytasz)?
8. Jaki jest Twój ulubiony serial?
9. Na co zwracasz uwagę, wybierając książki w księgarni/bibliotece?
10. Ulubione social media (Facebook, Instagram, Twitter...)?
11. Ulubiona drama (jeśli oglądasz)?

Nominuję WAS WSZYSTKICH! No już, idź odpowiadać na moje pytania i zostaw mi link do posta w komentarzu! A jeśli nie macie bloga to odpowiedzi możecie zostawić mi w komentarzu lub wysłać na moim fanpage'u na Facebooku lub na mojego maila - looklora@gmail.com :P

To już naprawdę koniec :P Jeszcze raz bardzo dziękuję Elf za nominację :D Mam nadzieję, że post Wam się podobał i odpiszecie mi w komentarzach ^^