czwartek, 28 sierpnia 2014

B6: The Game, Kraków 15-17 Sierpnia 2014

Witajcie kochani ^^
Straszne mam ostatnio zaległości, ale już do Was pędzę z moją recenzją konwentu B6: The Game :D

Konwent zaplanowany był na trzy dni, więc oczywiście przybyłam już w piątek. Byłam w szoku, ponieważ zjawiłam się dosyć późno (tzn. dla mnie normalnie, ale ludzi podobno stali od rana :P) i nie musiałam wstać w kolejce (win :D), za to niestety nie obyło się bez problemów przy akredytacji. Jednak w końcu udało mi się wejść na teren konwentu. Kolejną niezbyt miłą niespodzianką był kompletny brak miejsca w sleepach (kiedyś w piwnicy można było się rozłożyć i moim zdaniem był to genialny pomysł, ale organizatorzy chyba się ze mną nie zgadzają, bo przeznaczyli to miejsce na larpa). Skończyło się na tym, że pierwszą noc spałam na powierzchni metr na 20 centymetrów i dodatkowo ktoś na mnie usiadł, ale drugiego dnia już nie wytrzymałam i po prostu przesunęłam dzieciaki, które i tak nie zjawiły się przez całą noc, a ich rzeczy były rozwalone na pół sleepa. 


Po przybyciu na miejsce, połaziłam trochę po terenie konwentu, ale już po chwili musiałam lecieć na mój panel - "Muzyka w Kdramach". Byłam w wielkim szoku, kiedy przyszłam, a sala była pełna ludzi (mój panel specjalnie był zaraz na początku konwentu, bo miałam nadzieję, że nikt nie przyjdzie :P), ale dzięki temu atmosfera panelu była świetna i bardzo miło mi się go prowadziło, także każdemu kto się zjawił bardzo dziękuję :D
Po panelu postanowiłam przebrać się w cosplay Videl z Dragon Balla, ale nie za długo w nim pochodziłam, bo jakoś tak źle się w nim czułam. Nie była na żadnym panelu poza swoim, ale bardzo dużo łaziłam, siedziałam i gadałam ze znajomymi :D Pomagałam koleżanką w próbie do ich cosplayu, ponieważ tym razem ja nie brałam w nim udziału (dziwne jest mieć taką przerwę po roku ciągłego występowania, ale powiem Wam, że było całkiem fajnie :D). 
Prysznic na tym konwencie okazał się być ciekawym doświadczeniem, gdyż poszczególne "kabiny" były od siebie oddzielone workami na śmieci, ale czego się nie zrobi, żeby nie śmierdzieć :P Na koniec prawie cały czas siedziałam ze znajomymi w sleepie i razem się wygłupialiśmy, aż skończyły nam się siły i poszliśmy spać :D

fot. Konwenty Południowe
fot. Konwenty Południowe
W sobotę rano jak zwykle nie mogłam wstać i umierałam z zimna, na szczęście koleżanka obudziła mnie słowami "za godzinę masz panel". Dosyć efektownie postawiło mnie to na nogi :P Chyba pierwszy raz w życiu zrobiłam sobie tak szybko makijaż, ale nie wyrobiłam się z jedzeniem XD I tak ostatecznie na panel udałam się w mojej konwentowej piżamce (leginsy i jakiś długi podkoszulek). Szybko pomogłam Otai zrobić makijaż do jej cosplayu i w końcu przyszedł czas na mój drugi i ostatni na tym konwencie panel - "Zróbmy to jeszcze raz, wersja dramowa". Powiedziałam trochę o wielu wersjach Hana Yori Dango, Hana Kimi, Itazura na Kiss, You're Beautiful i Kimi wa Petto oraz puszczałam masę filmików :D Co prawda na panelu były tylko dwie osoby (a pod koniec jedna) to dobrze się bawiłam i jeszcze raz dziękuję bardzo za przyjście :)
Po panelu przebrałam się w mój "cosplay" - nie jest to żadna konkretna postać, tylko mój własny projekt, który postanowiłam nazwać Araminta :D Wciąż rozwijam tą postać i staram się poprawić jej strój, więc na pewno pojawię się w nim na jakimś innym konwencie ^^ Kiedy ludzie pytali kogo cosplayuję lub kim jestem, odpowiadałam zazwyczaj nikogo/nikim lub czasami tłumaczyłam, że to mój projekt, ale niektórzy mieli swoje własne pomysły i tak zostałam nazwana Miku Hatsune asasynem, Talibem i Jinx (tą z LoLa) w żałobie, a kolega skomentował "nie możesz być nikim, przecież masz cycki" XD

fot. Arisa
fot. Konwenty Południowe
Zdjęcie zrobione z jakiejś dziwacznej perspektywy,
wyglądam jakbym miała rękę dłuższą od nóg :P
Później w sumie nie robiłam nic konkretnego, znów nie udało mi się pójść na żaden panel, chociaż miałam taki szczery zamiar. Dużo łaziłam (niesamowicie mnie po tym bolały nogi), spędzałam czas z masą znajomych, wybrałam się na wycieczkę do najbliższego spożywczaka i znów siedziałam ze znajomymi :D
Tak jak pisałam wcześniej nie brałam tym razem udziału w cosplayu, więc wybrałam się na widownię żeby go obejrzeć, jednak nie udało mi się tam wytrwać zbyt długo. Po około dwóch występach zaczęło mi się robić duszno i słabo, więc wyszłam. Fajnym pomysłem było to, że nie tylko copslay był nagrywany i live można było go obejrzeń na YouTube, ale również puszczono go na rzutniku na konwentowej stołówce, a tam nie było już takich tłumów, więc spokojnie mogłam sobie pooglądać ^^
Po cosplayu robiłam to co robiłam cały dzień z małą przerwą na jedzenie (spaghetti w kubeczku z Knorra, polecam :P) i w końcu dałam za wygraną i poszłam spać.

fot. Konwenty Południowe
fot. Konwenty Południowe

Jeśli wydaje Wam się, że w piątek i sobotę robiłam niewiele to w niedzielę robiłam jeszcze mniej :P Zaczęło się od rana, kiedy to wstałam, zjadłam zupkę, pogadałam trochę z koleżanką i z powrotem poszłam spać XD Trochę później znów się obudziłam i znów zaczęłam marznąc, ale byłam dzielna i stwierdziłam, że pora wstawać i trzeba się ogarnąć. Ubrałam się, spakowałam i byłam gotowa do wyjazdu, ale czekałyśmy na koleżankę, która była helperką, więc jeszcze trochę posiedziałyśmy na konwencie, pooglądałyśmy zbierających się ludzi, a wycieczkę zakończyłyśmy wizytą w McDonaldzie :P 
Ogólnie mam bardzo dobre wspomnienia po tym konwencie, spotkałam masę fajnych ludzi i mogłam z nimi świetnie spędzić czas :D

Więcej zdjęć:
B6: The Game - galeria ogólna by Łys
B6: The Game (2014) - [JFAN]

To by było na tyle ^^ Czy ktoś z Was był na tym konwencie? Napiszcie mi co o nim myślicie :D

10 komentarzy:

  1. Spagetti z proszku ;-; Jedz póki możesz, powiadam ci, nadejdzie czas, że nie będziesz w stanie tknąć niczego z proszku xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no już są rzeczy, na które nawet spojrzeć nie mogę, ale tak raz na jakiś czas na biedę zjem coś takiego na konwencie, a spaghetti to dla mnie względna nowość, więc jeszcze przyjmuję XD

      Usuń
  2. Widziałam cię! Nawet zastanawiałam się czy ty to ty! Chciałam podejść, ale zrobiła się kolejka do fotki ze mną xD Gdzieś zniknęłaś i tyle ;c
    B6 to najgorszy konwent na jakim do tej pory byłam. Zawiodłam się potwornie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze XD A Ty kogo cosplayowałaś?
      W sumie mi też kilka rzeczy nie odpowiadało, ale ostatecznie miałam moich ukochanych znajomych i nic innego się nie liczyło :D

      Usuń
    2. To było dołujące gdy tak zniknęłaś z pola widzenia xD

      Tomoe z Kamisama Hajimemashita

      Usuń
    3. Może następnym razem nam się uda XD
      Chyba Cię przegapiłam... Bo ja w sumie nie dość, że nie miałam okularów, to miałam trochę ograniczone pole widzenia :P

      Usuń
  3. Ciekawy blog. Ja również interesuję się państwami Dalekowchodniej Azji, także chętnie zaobserwowałam Twojego bloga :)
    pozdrawiam!
    nada--blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  4. Na konwencie nie byłam, w sumie już od baaardzo dawna nie byłam na żadnej imprezie od B-teamu. xD hah
    Najważniejsze, że panele się udały i miło spędziłaś czas. ^^

    OdpowiedzUsuń