czwartek, 21 sierpnia 2014

Hua Mulan

Witajcie kochani ^^
Od razu przepraszam, że ten post pojawia się tak późno, ale niestety przed konwentem miałam dużo przygotowań, a później źle się czułam po konwencie, no i musiałam się przygotować do następnego i na sam koniec nie miałam internetu... XD Za to obiecuję, że postaram się to nadrobić jeszcze przed początkiem roku szkolnego.
Jakiś czas temu pisałam, że planuję opublikować recenzję jakiejś dramy, ale nie mogłam się zdecydować (jeśli macie jakieś sugestie to piszcie w komentarzach :D), więc zdecydowałam się napisać Wam o moim pierwszym i jak na razie chyba jedynym (może polecicie jakiś inny? :P) chińskim filmie ;)


Fabuła:

Ta historia jest raczej dobrze nam wszystkim znana z bajki Disneya; młoda dziewczyna przebiera się za mężczyznę i wybiera się na wojnę, by uchronić od tego obowiązku swojego chorego ojca.
Akcja dzieje się w okresie panowania dynastii Wei, Hua Mulan od dziecka interesowała się sztukami walki i uczyła się u boku ojca. Kiedy nomadowie zwani Rouranami rozpoczęli inwazję przeciwko Wei, władze powołały każdego mężczyznę z każdej rodziny do armii. Mulan w tajemnicy wstępuje do armii na miejsce swojego ojca.

Bohaterowie:

Hua Mulan jej chyba nie trzeba przedstawiać :P


Gra ją Zhao Vicki.


Mała Mulan


Gra ją Xu Jiao.


Wen Tai  odpowiednik bajkowego Shanga.


Gra go Chen Kun.


Men Du przywódca nomadów.


Gra go Hu Jun. 


Co myślę o filmie?

Jako wielka wielbicielka Mulan podoba mi się każda odsłona tej historii. Fabuła tego filmu trochę różni się od bajki, chociaż większość podstawowych faktów się zgadza. Nie postawiłabym zdecydować, która wersja podoba mi się bardziej. Na pewno mam wielki sentyment do bajki i przez to darzę ją niesamowitą sympatią, ale ten film też miał coś w sobie. Nie chcę za bardzo spoilerować, ale jedyną rzeczą, która mi się w nim nie podobała było zakończenie, jednak zdaję sobie sprawę, że bez niego film nie robiłby już takiego wrażenia i wydawałby się zbyt nierealny.


Jako wielki plus dla filmu uznaję postać Wentaia, który mimo wszystko zdecydowanie różnił się od bajkowego Shanga, jednak miał swój urok, którym wkupił się w moje łaski. Zamiast surowego i poważnego generała mamy zabawnego, kochanego chłopaczka (przynajmniej na mnie wywarł takie wrażenie), który jest takie uroczy, że szkoda gadać, ale jednak posiada swoją silną, męską stronę. Jak tu się w takim nie zakochać? :P


Bardzo podobał mi się również dobór aktorów, sama nie wiem co szczególnie, ale jakoś tak pasowali mi do ich ról, szczególnie główni bohaterowie.

Niziołki XD

Nie jestem za bardzo poinformowana w temacie chińskiej historii, ale według mnie fabuła trzymała się kupy i cała scenografia, kostiumy itp. wyglądały bardzo dobrze i profesjonalnie :D


Ja film oceniam na 9/10, a obejrzeć go możecie na stronie Good Drama (angielskie napisy) :D

To by było na tyle, napiszcie mi co Wy myślicie o tym filmie, jeśli go oglądaliście ;)

10 komentarzy:

  1. Hmm. ja oglądałam jakiś czas temu w TV.. ;D

    Film fajny i ciekawy. Co do animacji ? Nie wiem, czy porównywanie tych dwóch to dobry pomysł. W końcu i jedno i drugie jest na podstawie historii prawdziwej Mulan. A interpretacja i bajkowa i filmowa, mają rozsławić siłę i niezłomność jej charakteru.
    (Co chyba im się udaje, jak widać.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie nie za bardzo jestem w stanie je porównać bo odbywa bardzo mi się podobają :D Bardziej starałam się je ze sobą zestawić, żeby bez spoilerów troszkę przedstawić film ;)

      Usuń
  2. Oglądałam tylko kawałek tego filmu i poważnie się zastanawiałam nad obejrzeniem całości, aczkolwiek wiem już jakie jest zakończenie i przez fakt, że bajkowa wersja jest moją ulubioną produkcją Disneya, boję się oglądać film z takim zakończeniem XD"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam, to zakończenie mimo wszystko nadało temu filmowi swoistego charakteru :D

      Usuń
  3. Oglądałam, świetny film <3 tylko te zakończenie... ;C

    http://paulinayuki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama oglądała, ale szczerze mówiąc nie wiem, czy jej się podobało. xD hah Ja natomiast unikam chińskiego jak się tylko da. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie do chińskiego mogłabym się przekonać, za to tajwański mi nie podchodzi :P

      Usuń
  5. Już dawno chciałam obejrzeć ten film i chyba się skuszę :D Uwielbiam twoje recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :D Dziękuję bardzo <3

      Usuń