środa, 11 lutego 2015

Walentynkowy (?) makijaż

Witajcie kochani ^^
Ostatnio weszłam w posiadanie cudownej paletki Paraguya marki Sleek i stworzyłam sobie nią całkiem ciekawy makijaż, którym chciałam się z Wami podzielić :D Nazwałam go walentynkowym, z racji tego, że niedługo walentynki, ale moim zdaniem ten makijaż nadaje się na każdą okazję :D
PS. Wybaczcie jakość zdjęć, ale niestety robiłam je telefonem. Na żywo kolory były mniej fioletowe, a bardziej różowo-brzoskwiniowe :)

Niewyregulowane brwi... :P

Poza cieniami, których zdjęcie wstawiam poniżej, nie musicie używać tych samych co ja, ale zdecydowanie je polecam, są dobrze napigmentowane i utrzymują się cały dzień, używałam jeszcze czarnej kredki do oczu i tuszu do rzęs. Co do pędzli, ja użyłam trzech: większego płaskiego, do nakładania cieni o numerach 1 i 5, puszystego do rozcierania granic pomiędzy kolorami i takiego cieńszego, do nakładanie cieni w zagięcie powieki. 


Poniżej opiszę co robiłam krok po kroku, punkty 1-5 odnoszą się do cieni oznaczonych tymi numerami :)
  1. Ten cień nakładam większym, płaskim pędzlem na całą ruchomą powiekę. 
  2. Węższym pędzlem nakładam ciemniejszy cieć w zagięcie powieki i nieco powyżej. W trakcie robienia makijażu możecie powtórzyć ten krok i wtedy zdecydować jak wysoko cienie wyglądają na Was najlepiej. 
  3. Puszystym pędzelkiem nakładam odrobinę w zewnętrzny kącik oka w kształcie litery V. 
  4. Mniejszym, bardziej precyzyjnym pędzlem nakładam ten cień znów w zewnętrzny kącik oka w kształcie litery V, ale tym razem trochę mniejszej, a następnie tym co zostało mi na pędzelku podkreślam dolną powiekę, około 2/3 z zewnętrznej strony. Uwaga dla użytkowników paletki Sleek - ten cień w porównaniu z pozostałymi jest zdecydowanie ciemniejszy, więc polecam zacząć powoli, a później systematycznie dokładać cienia jeśli to konieczne :) Na koniec tego kroku puszystym pędzelkiem rozcieram wszystkie widoczne linie, tak żeby wyglądało to jakby cienie przechodziły z jednego w drugi bardzo delikatnie. 
  5. Płaskim pędzlem nakładam ten cień na łuk brwiowy, żeby go podkreślić oraz mniejszym pędzelkiem - w zewnętrzny kącik oka. 
  6. Czarną kredkę nakładam na górną i dolną linię wodną (nie polecam dla wrażliwych oczu) oraz bardzo delikatnie na górną linię rzęs. Jeśli nie jesteście wprawione w tym kroku, w razie czego możecie się wspomóc cieniutkim pędzlem, którym rozetrzecie nadmiar kredki. 
  7. Tuszuję rzęsy żeby były długie i piękne :P  


Napiszcie mi co myślicie o makijażu i czy może kiedyś go spróbujecie. Serdecznie zachęcam, jest naprawdę łatwy i daje piękne efekty, zwłaszcza przy brązowych oczach :D 

4 komentarze:

  1. Ładniutki makijaż! Masz świetne oczy btw :3. Na pewno kiedyś spróbuje, ale najpierw musiałabym kupić podobną paletę kolorów ;).
    Pozdrawiam ♥.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że spróbujesz i pięknie Ci wyjdzie, też pozdrawiam :D

      Usuń
  2. Delikatny i bardzo, bardzo ładny. <3 Muszę wypróbować, bo ostatnio się rozleniwiłam i w ogóle nie bawię się cieniami. >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^
      Ja właśnie ostatnio znudziłam się eyelinerem i teraz bawię się cieniami :D

      Usuń