wtorek, 3 marca 2015

Luty 2015

Kolejny miesiąc dobiegł końca, więc przyszedł czas na podsumowanie :D

1. Film


Dawno nie oglądałam tak dobrego filmu. Nie mogę Wam opowiedzieć za bardzo o czym jest, żeby nie zdradzić zakończenia, ale zaczyna się zaginięciem pewnej kobiety, a oczywiście pierwszym podejrzanym jest jej mąż. Może nie zapowiada się jakoś bardzo ciekawie, ale później wszystko się zmienia, to co odstawiają bohaterowie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. 

2. Książka



Właściwie to nie skończyłam jeszcze tej książki, ale jak wiecie jestem wielką fanką autorki, więc jestem pewna, że będzie mi się podobać do samego końca :D Fabułą skupia się na mężczyźnie, który uległ wypadkowi i znajduje się w stanie śpiączki, do tej pory całe jego życie stanowiły wilki, które niekiedy były dla niego ważniejsze niż jego "ludzka" rodzina, która teraz musi podjąć decyzję o jego życiu. 

3. Serial


Nie przypominam sobie żebym w tym miesiącu oglądała jakiś nowy serial, więc postanowiłam wrzucić tutaj dramę, którą w tym miesiącu obejrzałam prawie w całości, po raz kolejny i wciąż jest taka cudowna jak na pierwszym razem :D 

4. Muzyka


Hozier - Take Me to Church 

Odkąd pierwszy raz usłyszałam tą piosenkę poważnie się od niej uzależniłam. Ale nie chodzi tu tylko o piosenkę, która jest bardzo dobra, ale też o to co ona przekazuje. Wielu ludziom nie pasuje to, że w teledysku przedstawiona jest para homoseksualna, ale moim zdaniem po pierwsze - co z tego? A po drugie - tutaj nie chodzi tylko o nich. Według mnie tekst piosenki odnosi się do każdego rodzaju nietolerancji względem miłości, ale akurat homoseksualizm jest w tym momencie dobrym sposobem przekazania tego. 

5. YouTuber


W sumie to sama nie wiem co lubię w tym kanale. Zaczęłam oglądać go przypadkiem i po prostu spodobało mi się, że jest taki pozytywny. Dzięki niemu łatwo można się pośmiać i odstresować :)

6. W tym miesiącu...


Nie stało się nic ciekawego... 
Miałam ferie i obijałam się przez dwa tygodnie... 
Jestem beznadziejna :P

7. Polecam

Postanowiłam, że jeśli w minionym miesiącu wpadnę na coś wartego polecenia Wam to będę to tutaj od czasu do czasu wrzucać :D
W tym miesiącu jest to internetowy sklep Asian Look, w którym możecie znaleźć dodatki i akcesoria w inspirowane stylami azjatyckimi :) 

A jak Wam minął ten miesiąc? ^^

10 komentarzy:

  1. Luty minął dobrze, nie mogę nic złego o nim powiedzieć ^^. Jedyne do czego mogę się przyczepić to angina... ;-;
    Oglądałam "Zaginioną dziewczynę" i muszę przyznać, że film na poziomie :). Jednakże obejrzałam w lutym także "Musimy porozmawiać o Kevinie" i ten film zrobił na mnie wielkie wrażenie! Jeżeli lubisz gatunek psychologiczny to na pewno Ci się spodoba! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam "Musimy porozmawiać o Kevinie" i jakoś tak mi się nie podobało... To znaczy podoba mi się pomysł na film i fabuła, ale wykonanie do mnie nie przemówiło. te długie sceny, sprawiły, że był on dla mnie po prostu nudny... :)

      Usuń
  2. Po zaliczeniu okropnej, okropnej, baaardzo okropnej sesji miałam troszkę ponad tydzień wolnego i tak jak Ty totalnie obiłam się przez ten czas, czego absolutnie nie żałuję, bo odkąd zaczął się drugi semestr na nic nie mam czasu. T.T Żadnych ciekawych odkryć muzycznych, filmowych, czy animowanych chyba w tym okresie nie dokonałam... a przynajmniej na tę chwilę nie potrafię sobie o nich przypomnieć. ^^'

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponad połowę miesiąca spędziłam chora w domu, więc nie uznam go za najlepszego. Moje województwo miał ferie jako pierwsze, kawał czasu temu XD. Nie znam tego Yutubera, tej książki, filmu ani dramy, ale zgodzę się z Tobą w 100% że Take me to the church ma niesamowitą moc, a teledysk jest taki smutny ;-; jak można tego nie lubić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie marzec musi być dla Ciebie lepszy :D

      Usuń
  4. Moje województwo miało ferie. ;w; Skończyły się wprawdzie tydzień temu, ale ja i tak znaczną część tego czasu spędziłam w domu, bo (znowu) się rozchorowałam. ;___; We wtorek jedynie poszłam do szkoły; po powrocie dostałam gorączki i wylądowałam na pogotowiu. x_x Wyszło zapalenie oskrzeli. #smuteG

    Jeżeli o książkach mowa - skończyłam czytać "Kroniki Bane'a"; czytałaś może "Dary Anioła"? ^^ Ta książka to taki "dodatek" do serii skupiający się na jednej z moich ulubionych postaci. Muszę przyznać, że jest on udany - w przeciwieństwie do kilku ostatnich części sagi nie miałam wrażenia, że jest on pisany na siłę, a nawet kilkukrotnie zdołałam się uśmiać. Za niepotrzebne uważam jedne z dwóch końcowych rozdziałów mających miejsce w teraźniejszości. Krótko po tym zabrałam się za "Love, Rosie" (znane również jako "Na końcu tęczy"). Nie jestem fanką romansów, jednak ten czytało mi się wyjątkowo przyjemne. Cała książka jest pisana w dość nietypowej formie listów, maili, czy też zapisów z czatów. Mimo to zdołałam ją pochłonąć w niecały tydzień. Historia wbrew pozorom nie opiera się jedynie na miłości dwóch osób, a na czymś głębszym. No i tytułowa Rosie jest jedną z nielicznych głównych bohaterek, które od początku do końca lubiłam; co chwila miałam ochotę ją przytulić... Także obydwa tytuły polecam.

    Filmy - w pierwszym tygodniu ferii byłam z siostrą na "Tajemnicach Lasu". Musical będący połączeniem różnych baśni - z jednej strony (oczywiście) zabawny, a z drugiej jednak mający w sobie odrobinę takiego dziwnego... mroku? Nie wiem za bardzo jak to określić, mój humanistyczny umysł o tej porze szwankuje. ;_; Oprócz tego miałam okazję, już w domu, obejrzeć adaptację "Love, Rosie" (są duże zmiany w stosunku do oryginału; niemniej oglądało mi się to całkiem przyjemnie, chociaż mam wrażenie, że wyszła z tego bardziej komedia romantyczna, niż "coś głębszego") i "The Millers" (komedia, przy której uśmiałam się jak nigdy xD). Wszystko to polecam. No i we wtorek z klasą widziałam jeszcze "Tristana i Izoldę", ale to już marzec, więc sobie odpuszczę rozpiskę~.

    Youtubera osobiście nie znam. Samych seriali raczej nie oglądam tak często jak kiedyś, bo zwykle je porzucam. Chociaż teraz postanowiłam "odświeżyć" sobie "Glee", bo podobno ostatni sezon jest porządniejszy, niż to, co przez pewien czas oferowano widzom. Z anime rozpoczęłam "Madoka Puella Magica", a w dziedzinie muzyki płakałam ze szczęścia, bo moja k-popowa ultimate (Amber z f(x)) zadebiutowała jako solistka.*^*

    No... Przepraszam za aż taką rozpiskę. No i za to, że jest taka chaotyczna. ;__;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, dlatego właśnie doceniam to, że praktycznie nigdy tak poważnie nie choruję. Mam nadzieję, że już czujesz się lepiej :)
      Przeczytałam ze 3-4 części "Darów Anioła", ale masz rację, z czasem to się robi coraz bardziej męczące... Za to mam zamiar przeczytać "Kroniki Bane'a" :)
      Nie czytałam "Love, Rosie", ale oglądałam film i bardzo mi się podobał i mam zamiar przeczytać książkę (tak mało czasu, a tak wiele książek do przeczytania :P)
      Mam zamiar obejrzeć "Tajemnice Lasu", obejrzałam "The Millers" i też nieźle się przy tym uśmiałam :D
      Co do "Glee" to oglądam na bieżąco i nie wydaje mi się, żeby było lepiej, ale oglądam... Głównie żeby zobaczyć zakończenie i pewnie być po nim niezadowolona XD
      Nie ma za co przepraszać, bardzo miło mi się ją czytało :D

      Usuń
  5. Hej, przepraszam że nie na temat, ale nominowałam Cię do Liebster Award. Więcej informacji na moim blogu: http://inspiritwo.blogspot.com/2015/03/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń