piątek, 22 maja 2015

Comeback Big Bang

Pod koniec kwietnia swój comeback miał zespół Big Bang i światu zostały przedstawione ich dwie nowe piosenki, o których chciałam trochę napisać :D

Loser

Boże, co im się stało we włosy? T.O.P chyba zainspirował się Danzelem, a te niebieskie soczewki nadają mu wygląd ufoludka. Wciąż go kocham, ale wcześniej wyglądał zdecydowanie lepiej. No i w scenie z tą dziewczyną wygląda tak śmiesznie XD Daesung zapragnął się odmłodzić i poprosił fryzjerkę, żeby obcięła go od garczka? G Dragon zawsze miał swój ekscentryczny styl, ale ta pętla na policzku do mnie nie przemawia. Taeyang wygląda nawet dobrze, chociaż nie jestem fanką tej fryzury. Za to u Seungri zdecydowanie pozytywna zmiana, podoba mi się w tych jasnych włosach :)
Ogólnie teledysk niespecjalnie do mnie przemawia. Chociaż może to moja wina, nie mam wystarczająco artystycznej duszy, żeby go zrozumieć :P Ale jeśli chodzi o samą piosenkę to nawet mi się podoba. Przypomina mi trochę "Haru Haru", która była jedną z moich ulubionych piosenek Big Bang. 

Bae Bae

Jak już mówimy o teledyskach, których nie rozumiem XD Chociaż bardzo dobrze przedstawia on moje postrzeganie G Dragona, który swoją drogą w tym teledysku, wygląda o wiele lepiej :D Za to przepraszam, ale co się stało Taeyangowi? Cała ta scena z nim, koniem i dziewczyną jest jak wyjęta z jakiejś kiczowatej telenoweli. I na dodatek te włosy... Jeśli chodzi o T.O.Pa to, mimo iż bardzo podobają mi się jego partie wokalne w tej piosence, niestety bardzo nie podoba mi się kreowany przez niego wizerunek. Wracając jednak do rzeczy, które mi się podobają; mokry Daesung i jasnowłosy Seungri... :P
Piosenka wpada w ucho, bardziej kojarzy mi się ze stylem Big Bang i chyba chętniej wrócę właśnie do niej niż do "Loser" :)

Bardziej skupiłam się w tym poście na członkach zespołu, niż na muzyce, czy teledyskach. Głównie dlatego, że zarówno po ich przerwie jak i mojej od słuchania k-popu ogólnie, to zdecydowanie bardziej przykuło moją uwagę. K-pop nigdy nie był moim ulubionym gatunkiem muzyki, ale od czasu do czasu lubię go sobie posłuchać i nacieszyć oczy absurdalnymi teledyskami :D
Podsumowując comeback Big Bang muszę powiedzieć, że muzyka wciąż jest dobra, nie są to może moje ulubione piosenki, ale na pewno jeszcze ich posłucham i zdecydowanie się na nich nie zawiodłam. Jeśli zaś chodzi o teledyski to wciąż są szalone i zdecydowanej większości z nich nie rozumiem, ale za to je kocham :D Nie podoba mi się jedynie to wpychanie w praktycznie każdą scenę dziewczyny w stroju kąpielowym, klejącej się do któregoś z członków zespołu. Jest to moim zdaniem zupełnie zbyteczne i mam nadzieję, że nie stanie się motywem przewodnim kolejnych teledysków :)


Na koniec chciałam tylko serdecznie podziękować wszystkim, którzy życzyli mi powodzenia na maturze. Wszystkie egzaminy mam już za sobą i myślę, że poszło całkiem nieźle. W każdy razie nie sądzę żebym miała czegoś nie zdać :P Dziękuję bardzo za Wasze wsparcie <3

A co Wy sądzicie o comebacku Big Bang? 

16 komentarzy:

  1. Większość woli LOser a ja akuratnie wole Bae Bae

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę "Bae Bae" :D Jest taka energiczniejsza ^^

      Usuń
  2. Fryzura spod garnka... znam ten ból T.T

    www.cute-world-by-iris.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc nie darzę zbytnią miłością zespołu Big Bang (nawet nie rozróżniam członków XD), ale ucieszyłam się z ich comebacku. Dlaczego? Zakochałam się w Haru Haru i choć minęło okropnie dużo czasu, wciąż mam nadzieję, że wydadzą coś, co temu dorówna. Ten wzruszający teledysk, słowa... Mam z nimi tak samo jak z EXO - wolę coś z 'przesłaniem' niż kolejną k-popową piosenkę typowo do tańca.
    PS Słuchałaś CLC - Pepe? Z chęcią poznam twoją opinię na ten temat :)
    ~Mariko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kocham Haru Haru. Moim zdaniem jest to ich najlepsza piosenka <3 I teledysk też jest świetny.
      Nie słuchałam, ale chętnie rzucę na nią okiem (i uchem :P) ^^

      Usuń
  4. To nie fair że mieli comeback gdy BTS XDDD
    Ani ta piosenka ani ta mnie nie zachwyciły. Na początku nawet irytowały. Top wygląda jakby miał na głowie jeża. Szczerze, zawiodłam się trochę na nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się niby nie zawiodłam, ale też nie zrobiły na mnie te piosenki jakiegoś wielkiego wrażenia.
      Jeża kosmitę :P

      Usuń
  5. Generalnie nigdy ich nie słuchałam i raczej nie zamierzam, ale jak fanki się cieszą to niech i tak będzie. xD

    OdpowiedzUsuń
  6. K-popu jakoś nie słucham, kiedyś miałam fazę na C-Clown (oni nie są przypadkiem z Japonii ? XD), a tak to czasami najdzie mnie ochota pooglądać sobie ładnych panów w teledyskach to coś se puszcze XD. Jeśli o piosenki chodzi to stanowczo bardziej do gustu przypadł mi Loser :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze mówię, że k-popu się nie słucha, k-pop się ogląda XD I tak też zazwyczaj robię :P

      Usuń
  7. Słońce zobacz Big Bang Bang Bang Bang. Czysta esencja Big Bang jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra, wbijam z opóźnieniem. Przepraszam. ;__;

    A więc tak - niby początek comebacku roku (bo jak inaczej nazwać powrót jednego z największych k-popowych zespołów po trzech latach przerwy? *-* ) był spokojny, jednak widać, że chłopaki zaczynają się rozkręcać. Jak koleżanka wyżej wspomniała - "Bang Bang Bang" to czysta esencja zespołu. Niemniej nie jest to post o tej piosence, tylko o dwóch pierwszych, także ten... XD

    "Loser" pokochałam praktycznie od początku. Utwór może i jest spokojniejszy, jednak sam teledysk i pewne przesłanie wiążące się z tekstem piosenki w pełni mnie kupiły. Nawet, jeżeli są w pewien sposób smutne. W sumie to mogłabym się podjąć próbie interpretacji teledysku. XD Tylko wpierw trzeba się wyrównać z matmy. I napisać referat na WOK bo nie dadzą spokoju. ;_; Niby lubię sztukę, no ale sam przedmiot jest źle prowadzony, według mnie... Mniejsza.

    Ogólnie to ten comeback - pod względem wyglądu członków grupy - kojarzy mi się z takimi "odludkami" jak w teledysku do "Loser". Osobiście nie jest to mój styl - znaczy się... przy "Fantastic Baby" niby było podobnie, jednak wtedy jakoś łatwiej mi było się do tego wszystkiego przekonać (poza tym... T.O.P. w miętowych włosach... *Q* ). Najbardziej, o dziwo, spodobał mi się Seungri - rośnie chłopaczyna, rośnie. :>

    "Bae Bae" jak na tę bardziej ruchliwą piosenkę w pierwszej części comebacku jest dość spokojne. Takie, można powiedzieć, leniwe. Nie sądzę, bym do tej piosenki częściej wracała, niemniej nie jest ona zła. Idealna na wspomnianego lenia. XD Teledysku pozwolę sobie nie komentować, bowiem nawet mój pokręcony od wszystkiego, co azjatyckie umysł tego nie ogarnie. ;w;

    Ogólnie podsumowując - "Loser" jest piosenką idealną do refleksji, ewentualnie też smutniejszych dni. Można się przy niej wyciszyć, a i teledysk (przynajmniej w moim przypadku) daje dużo do myślenia. Takie "Bae Bae" z kolei jest czymś luźniejszym. Osobiście słuchałabym tego, mając lenia i wylegując się w łóżku po rozpoczęciu weekendu. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też odpisuję z opóźnieniem, więc jesteśmy kwita :P

      Ech, też nie lubiłam WOKu, ale ja ogólnie twierdzę, że jestem artystycznie upośledzona, więc tego typu przedmioty nigdy mi nie szły :P A Ty jak już wszystko zaliczysz to interpretuj, chętnie poczytam :D

      "Fantastic Baby" było bardzo dziwne, ale jednak teraz wydaje mi się jakieś takie normalne, a do tych teledysków nie mogę się przyzwyczaić. Miętowe włosy T.O.Pa to chyba moja ulubiona fryzura na nim, wyglądał zabójczo. I mi też najbardziej podoba się Seungri, te włosy dobrze mu robią :D

      No tak, jeśli miałabym zinterpretować teledysk "Bae Bae" to powiedziałabym "Eee...?" XD

      Masz ciekawe zdanie na tematy tych piosenek, trochę różni się od mojego, ale chętnie zapoznałam się z Twoją opinią. Zmieniło ono trochę moje postrzeganie piosenek :D

      PS. Zawsze mam wrażenie, że moje odpowiedzi na Twoje komentarze są takie krótkie... Przepraszam :P

      Usuń