poniedziałek, 11 maja 2015

Nie dotykaj mnie kochanie, ludzie patrzą...

Jak często spotykacie na ulicach pary aż przesadnie okazujące sobie uczucia? W moim mieście jest ich na pęczki, jednak jest to niespotykane w Korei Południowej. Namiętne pocałunki w miejscu publicznym, przedstawiane w dramach, tak naprawdę są wielką rzadkością, co więcej takie zachowanie może zostać bardzo źle przyjęte przez inne, zwłaszcza starsze, osoby.


Dopuszczalne formy okazywania sobie uczuć przy ludziach to trzymanie się za ręce, delikatne obejmowanie lub ewentualne szybkie cmoknięcie w usta, jednak dotyczą one raczej osób w bardzo bliskich relacjach. Dla mężczyzny zbytnie spouchwalanie się z koleżanką mogłoby nawet skończyć się policzkiem lub nawet dobrze nam znaną z dram szklanką wody, wylaną na twarz. Trzeba również pamiętać, że Koreańczycy często zaczynają randkować dopiero jako dorośli, bo wcześniej całą ich uwagę oraz czas zajmuje szkoła, korepetycje, egzaminy i jeszcze raz nauka! Nie ma więc co się dziwić, że większość młodych ludzi nie jest przyzwyczajona do interakcji z płcią przeciwną. Dodatkowo uważa się, że okazywanie uczuć przy dzieciach może źle wpłynąć na dzieci, więc duża część rodziców tego unika.


Zupełnie inaczej jednak wygląda sytuacja osób tej samej płci. Bardzo często można spotkać przytulone lub trzymające się za ręce przyjaciółki i nie jest to przyjmowane z oburzeniem. Zaś mężczyzn, co może się wydawać nieco dziwne lub nawet kontrowersyjne w Polsce, normalne są komplementy dotyczące ubrania i wyglądu lub nawet wspominane przeze mnie wcześniej trzymanie się za ręce. W związku z tym panowie i panie nie reagujcie agresywnie, gdy Koreańczyk wyciągnie do was dłoń, zazwyczaj chce on być po prostu przyjacielski i nie ma względem was żadnych złych zamiarów.


Stawia to w zupełnie innym świetnie koreańskie dramy, z których zwykłam często żartować. Główne postacie nie okazują sobie zbytnie uczuć, a jak już to robią to bardzo niezgrabnie, ponieważ zwyczajnie nie są do tego przyzwyczajeni oraz zazwyczaj po prostu nie mają doświadczenia.
Muszę przyznać, że osobiście jestem wielką przeciwniczką publicznego okazywania uczuć, więc myślę, że odnalazłabym się w Korei i wraz z Ajummami i Ajusshimi (starsza pani i starszy pan w Korei, nie jestem pewna czy odmieniłam poprawnie) mogłabym posyłać zakochanym zdegustowane spojrzenia :P

19 komentarzy:

  1. Brrrrr, jak ja tego nienawidzę.
    Przyznam szczerze, że dopiero teraz cały ten "wysyp uczuć" zaczyna mi się rzucać w oczy. Jest to nie tyle irytujące, co troszeczkę krępujące. W liceum już nie jeden raz chciałam sobie z koleżanką posiedzieć na fotelach podczas przerwy, a obok zdążyła usadowić się jakaś parka. Szczerze? Nie dziwię się starszym osobom, którym to przeszkadza. Szkoła i inne miejsca publiczne nie są według mnie miejscem na jakieś wylewne uczucia. Niekiedy jednak i nauczyciele przesadzają - jednego chłopaka z mojej klasy wzięto do dyrektora, bo po prostu trzymał się za ręce z dziewczyną. *dyrektor podobno był wyrozumiały i życzył im szczęścia XD*

    Jeszcze śmieszniej jest jak te wielkie miłości kończą się po kilku tygodniach. No ale ja jestem forever alone i się nie znam. ;__;

    Z tego, co wiem, to w Japonii jest podobnie jak opisałaś. W sumie - to wyjaśnia fenomen "Free!" oraz lekko dziewczęce zachowanie bohaterów... :O *nieśmieszny nołlajficzny dowcip* Sądzę, że takie subtelne okazywanie uczuć (np. w dramach) jest całkiem urocze i lepsze od obściskiwania się po kątach/w toaletach na imprezie. ;__;

    Przepraszam, że tak krótko jak na mnie, ale nie wiem za bardzo, co w tym temacie powiedzieć. XD I tak pewnie skończę z jakąś dziesiątką kotów. *beczy*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak dopomnę tylko, że dzisiaj widziałam pod Biedronką trzynastolatkę obściskującą się z na oko starszym facetem... .-.

      Usuń
    2. Lexie, wybacz, że wchodzę ci w słowo, ale coś mi się właśnie przypomniało - moja znajoma, która prawdopodobnie kilka dni temu skończyła trzynastkę chodzi z chłopakiem siedem lat od niej starszym. Czasami mam się ochotę rzucić z mostu z wielkim WTF na twarzy.
      ~Mariko

      Usuń
    3. No tak to obściskiwanie się jest okropne, ale zgadzam się, że czasem nauczyciele też przesadzają. Ten przykład, który podałaś idealnie to podsumowuje.
      No tak, mimo że zazwyczaj wisi mi kto, kiedy, z kim i ile chodzi, ale muszę przyznać, że wielkie miłości przeżywane co najmniej raz w miesiącu, strasznie mnie śmieszą :P
      Co prawda też preferuję okazywanie swoich uczyć na osobności, ale wciąż śmieszą mnie te sztuczne pocałunki w dramach :D
      Jeśli chodzi o taką "młodzież" to szerze mówiąc trochę mnie to bawi, ale w sumie jeśli nie robią nic głupiego to niech sobie będą razem i tak zazwyczaj to sie szybko kończy ;)
      Lexie, nie martw się ja tez jestem forever alonem XD

      Usuń
    4. Mariko - nic nie szkodzi. ^^

      *Chciej zostawić kurtkę w szatni przed lekcjami. Wpadnij ja przewodniczącego w dwuznacznej pozycji z jakąś dziewczyną. #yolo*

      Usuń
    5. Lexie - coś widzę, że nie tylko ja spotykam się z takimi sytuacjami więcej niż raz w tygodniu XD
      Oto nauczka: w obawie przed przewodniczącym nigdy nie chciej zostawiać kurtki w szatni. Nigdy nie wiadomo, kiedy będziesz jej potrzebować ^^
      ~Mariko

      Usuń
    6. Czy tym ludziom serio nie przeszkadza, że w każdej chwili mogą wejść ludzie i się na nich gapić? Nigdy tego nie zrozumiem XD

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy post i skłaniający do refleksji, ale muszę przyznać, że dopiero po przeczytaniu całego zdałam sobie sprawę, jak często spotykam się z tego rodzaju zachowaniami. Kiedy jestem świadkiem takiej sytuacji w szkole czy po prostu na mieście, przychodzi mi do głowy pewna naprawdę dziwna myśl (czyli w sumie codzienność) - czy to wszystko nie wygląda tak, jakby nadmiernie okazujące sobie uczucia pary starały się na siłę pokazać 'o, jesteśmy razem, paczajcie wszyscy, lol i swag'. Może nie wszyscy, ale jakieś trzy czwarte :D
    Czy to jest z Heirs czy mi się przed oczami mieni? :P Aktor grający głównego bohatera (kurczę, nie pamiętam, jego imienia) jest CUDOWNY.
    ~Mariko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. Ale wydaje mi się, że w niektórych przypadkach naprawdę tak może być. Zwłaszcza w przypadku młodszych parek, którzy przeżywają swoje pierwsze "miłości" i myślą, że kogokolwiek to obchodzi :P
      U innych wydaje mi się, że mogą sobie z tego nawet nie zdawać sprawy. Mimo że nas tak to irytuje, oni mogą tego nie zauważać...
      Tak to Heirs :D I cudowny Lee Min Ho <3

      Usuń
    2. Jak poszły matury? Mam nadzieję, że zdasz śpiewająco :* Ja na szczęście będę to przeżywać dopiero za kilka lat, więc mogę się chwilę pocieszyć bezstresowym życiem XD
      ~Mariko

      Usuń
    3. Myślę, że poszło całkiem nieźle, raczej nie boję się, żebym czegoś mogła nie zdać tylko modę się, żebym zdała jak najlepiej :D
      Dziękuję bardzo <3
      Ciesz się puki możesz i staraj nie stresować, kiedy przyjdzie czas na Ciebie ;)

      Usuń
  3. Osobiście jestem przeciw jakichkolwiek zbliżeń w miejscach publicznych. To jest po prostu niesmaczne. Raz widziałam parę w parku, która rozłożyła się na ławce, a dłoń pana znajdowała się pod koszulką pani. To była bodajże 13?
    Dla mnie trzymanie za ręce, lekkie całusy i przytulasy są okej. Ale ludzie naprawdę nie muszą uprawiać seksu w miejscach publicznych 8).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się zgadzam, czasem czuję się wręcz niezręcznie będąc w ich obecności :P

      Usuń
  4. Mnie najbardziej przeszkadza, jak pary hetero krytykują okazywanie przez pary homo sobie uczuć publicznie. Tak jakby to ci wyprawiają co ulicach hetero było przyjemniejsze dla oczu. =.= Osobiście nic do tego nie mam, ale nie jestem zwolenniczką gwałcenia się na oczach wszystkich ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dla mnie kompletnie nie robi różnica płci takich osób. Do puki potrafią zachować się publicznie, w pełni popieram każdy rodzaj miłości :D

      Usuń
  5. Nie wyobrażam sobie robić z moim ukochanym "glonojada" na ulicy. A to częsty widok, czuję się po prostu niezręcznie, jak to widzę. Co innego trzymanie się za ręce, krótki buziak... Pocałunki to tak intymna czynność, że powinno się ją robić w intymnych warunkach, tak z szacunku do siebie samego i drugiej osoby. Popieram w tym Koreę, chociaż uważam, że w przypadku dram nieco przesadzają. Rzeczywistość filmowa różni się od prawdziwego życia i czasami fajnie jest coś ubarwić. ^^"
    Z drugiej strony, dzięki takim "perełkom" obserwowanym w anime, dramach itp. dowiadujemy się sporo o azjatyckich kulturach.

    http://cute-world-by-iris.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że jesteście jedną z tych normalnych par, tak trzymać :D No wiadomo, że w dramach przesadzają, ale jednak wydaje mi się, że w takim społeczeństwie jest to po części prawda :)

      Usuń
  6. To z chłopakami za nic w Polsce by nie przeszło XD. U mnie w miasteczku jakoś przesadnie dużo par nie widać, ale jak już to nie lubię kiedy się całują tak przy ludziach, a jak w grupie znajomych to już w ogóle. Paczyć się przecież nie wypada :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, sprawia to, że pozostali czuję się po prostu niezręcznie :D

      Usuń