czwartek, 17 grudnia 2015

Listopad 2015

Listopad skończył się już tak dawno, a jego podsumowania jeszcze nie ma? Nie do pomyślenia :P

1. Film
Osobiście jestem wielką fanką filmów Marvela, więc oczywiście i ten mi się podobał. Polecam wszystkim, utrzymany jest w dosyć lekkim nastroju i można się przy nim nieźle pośmiać :D

2. Serial
Zaczynając ten serial nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba. Przedstawia on zupełnie inne spojrzenie na zombie niż inne seriale lub filmy, które dane mi było oglądać w ostatnich latach, a poza tym zawiera wiele innych ciekawych postaci i wątków. 

3. Muzyka

Ta piosenka to zdecydowanie nie była miłość od pierwszego usłyszenia, dopiero po przesłuchaniu jej po raz kolejny zdałam sobie sprawę jak bardzo mi się podoba i uzależniłam się od niej na dobre dwa tygodnie :P

4. YouTuber
Phila znałam już od dawna, ale jakoś tak nigdy nie oglądałam go zbyt wiele, jeśli już to widziałam go w filmikach jego przyjaciela Dana Howella, którego jestem wielką fanką. Jednak w tym miesiącu oglądałam trochę więcej Phila i cieszę się, że to zrobiłam. Jest on bardzo pozytywną osobą, a jego kanał jest pozbawiony, przybierających ostatnio na popularności, treści wulgarnych, co dla mnie jest bardzo miłą odmianą :)

5. W tym miesiącu...

W tym miesiącu właściwie nie za wiele się wydarzyło, ale przeżyłam kolejny miesiąc studiów i jeszcze mnie nie wyrzucili, więc jest co świętować XD 

A jak Wam minął ten miesiąc? 

wtorek, 1 grudnia 2015

Serialkon, Karków 21-22 Listopada 2015

Tydzień temu brałam udział w ciekawej imprezie i postanowiłam Wam o niej napisać :D Był to konwent serialowy - Serialkon, który odbywał się w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie. Wejście było darmowe, więc wręcz idealne na mój studencki budżet, a muszę przyznać, że naprawdę dobrze się bawiłam i mam nadzieję na kolejną edycję w przyszłym roku.


Ogólnie oceniam ten konwent bardzo dobrze, atrakcje, na których byłam bardzo mi się podobały, kilka rzeczy można by moim zdaniem jeszcze udoskonalić, ale myślę, że to przyjdzie z czasem. Jeśli jednak jest jedna rzecz, którą bym zmieniła to było by to miejsce, a raczej nie samo miejsce, bo sale w bibliotece zdecydowanie nadawały się na panele, ale sama biblioteka była w tych dniach czynna, w związku z czym byli tam też inni ludzie, poza uczestnikami konwentu. Dla niektórych to może nie być problem i właściwie dla mnie też nie jest, po prostu wolę, kiedy w miejscy konwentu odbywa się tylko konwent. Trzeba jednak pamiętać, że zapewne dzięki temu impreza była darmowa, więc już sie zamykam i kończę narzekać :P

Na tym konwencie wybrałam się na sześc paneli (chciałam więcej, ale jakoś nie wyszło :P), z których jeden się nie odbył ("Nie tylko w Kaledonii - Gra o Tron, a pierwowzór książkowy, inspiracje historyczne, teorie, hipotezy"), z czego byłam bardzo niezadowolona, ponieważ przyjechałam w niedzielę specjalnie na niego i musiałam czekać dwie godziny na kolejny. Mimo to, w przyjemnym towarzystwie, czas upłynął mi szybko, więc jakoś przeżyłam.

Ale po kolei, w sobotę byłam na czterech panelach; pierwszym z nich był "Supernaturalowy flirt z popkulturą". Jeśli czytacie mojego bloga już od jakiegoś czasu to na pewno wiecie, że mam niewielką obsesję na punkcie Supernatural dlatego też oczywiście musiałam wybrać się na ten panel. Szczerze mówiąc trochę się go obawiałam, bo nie specjalnie przepadam za typowymi fanami (a w szczególności fankami) tego serialu, ale zostałam pozytywnie zaskoczona. Prowadząca była bardzo sympatyczna, a panel ciekawy i zabawny :D

Następnie byłam na dwóch panelach o tematyce serialu The Walking Dead (i nie tylko), a były to "Zombie w popkulturze. Nie tylko The Walking Dead" oraz "Inność w czasach apokalipsy. Rasizm, otherness i feminizm w serialu The Walking Dead". Obydwa panele były moim zdaniem dosyć ciekawe, pierwszy bardziej opierał się na faktach, prowadzący przedstawił pokrótce historię zombie, od pierwszego pojawienia się ich, aż do dzisiaj. Drugi zaś był bardziej oparty na opinii prowadzącego na temat stosunku twórców serialu do płci, mniejszości, inności itp. Muszę przyznać, ze na tym panelu wielokrotnie nie zgadzałam się z tym, o czym mówił prowadzący, jednak wciąż był on dla mnie ciekawy i nie żałuję, że się na niego wybrałam.

Ostatnim panelem tego dnia był "Evil incarnate - Penny Dreadful on gender, orientation and sexuality", na który wybrałam się ponieważ nie było już dla nas miejsca na konkursie czołówkowym i teraz bardzo się cieszę, że nie było tego miejsca. Panel o Penny Dreadful był chyba moim ulubionym panelem z tego konwentu, a może nawet ze wszystkich konwentów, na jakich byłam. Prowadząca była niesamowicie sympatyczna, bardzo podobało mi się jak mówiła po angielsku, a sam panel był oczywiście bardzo ciekawy :D

W niedzielę ostatecznie byłam tylko na jednym panelu - "Jak zostać łowcą i zakasować braci Winchesterów?", oczywiście znów Supernatural, przykro mi, nic na to nie poradzę :P Znów prowadzony przez tą samą dziewczynę, co wcześniejszy i znów dobrze się bawiłam :D

Reasumując konwent bardzo mi się podobał, jeśli ktoś z Was na nim był, to napiszcie mi jak Wam się podobał, a jeśli nie, to zdecydowanie zachęcam do wybrania się na kolejny, który mam nadzieję się odbędzie ^^